Wypracowania, konspekty, streszczenia i pomoc szkolna.

Ponad 100 tysięcy materiałów dla szkoły podstawowej, średniej oraz z zakresu studiów.

Buszujący w zbożu J. D. Salinger – Przedstawienie postaci Holdena.

Głównym bohaterem książki Buszujący w zbożu jest Holden Caufield. Chłopak uczy się w prywatnej szkole średniej w Agerstown o nazwie Pencey. W Pencey mieszkałem w nowym skrzydle, które nazywało się Ossenburger Memorial. Lokowano tam tylko uczniów trzeciej i czwartej klasy.Ja byłem w trzeciej. Uczeń miał 17 lat i często zmieniał szkoły, gdyż nie lubił się uczyć.

Holden miał trójke rodzeństwa. D.B – to, rozumie się, mój brat. Mieszka w Hollywood. Niedaleko ma stamtąd do tej mojej dziury, więc przyjeżdża prawie na każdy wekend. Drugim bratem był Alik. Alin już nie żyje. Kiedy mieszkaliśmy w Maine, zachorował na białaczkę i umarł, osiemnastego lipca 1946r. Miał też młodszą siostrzyczkę Phoebe. Kochał ją bardzo o czym świadczą nagłówki i podpisy listów jakie do niej pisał:Kochana Phoebe i Twój kochający Holden. Rodzice Caufielda byli ludźmi bogatymi. Ojciec pracował jako adwokat.
Na stałę, Holden mieszka z rodzicami w Nowym Jorku.

Holden uważał, że nie jest specjalnie piękny, ani przystojny. Z odrobiną zazdrości mówił o Stradlater’ze: Zresztą przyznaję, był przystojny. Nalezał do tych ładnych chłopców, których fotografie zwykle zauważają rodzice, kiedy się im pokaże szkolny album pamiątkowy. Z czego mozna się domyślić, że sam taki nie był, choć pewnie by chciał. Był bardzo chudy.

Holden starał się być szczery w swoich wypowiedziach. Pisał o sobie:Większego łgarza ode mnie w życiu nie spotkaliście. I rzeczywiście potrafił zmyślać niestworzone historie i kłamać ludziom w żywe oczy, bez skrupułów. Nie chcial się uczyć. Nie odpowiadał mu tamtejszy system nauczania. Uczyć się nie lubię, ale czytam dużo. – twierdził. Był bardzo wrażliwy i martwił się o swoja mamę:Ale przy pakowaniu pewien szczegół trochę mnie przygnebił. Musiałem wepchnąć do walizy nowiuteńkie łyżwy, które matka przysłała mi ledwie pare dni przedtem. To mnie zgnębiło. Jakbym widział moją matkę w sklepie u Spauldinga, bez zielonego pojęcia zadająca sto tysięcypytań ekspedientowi – a tymczasem ja znowu wyleciałem ze szkoły. Zrobiło mi się naprawdę smutno. – był bardzo uczuciowy. Nie udawał żadnego supermena: Nie jestem chojrakiem. Jeśli chcecie wiedzieć prawdę – to raczej jestem chłopak spokojny. Jedną z jego charakterystycznych cech, o której przypominał ciagle, było to, ze nie lubił kina. Pisał nawet:Niczego w świecie tak nie nienawidzę jak kina. Uważał, ze aktorzy grają bardzo sztucznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *