Wypracowania, konspekty, streszczenia i pomoc szkolna.

Ponad 100 tysięcy materiałów dla szkoły podstawowej, średniej oraz z zakresu studiów.

Człowiek to wielkość i małość jednocześnie. Czy znajdujesz potwierdzenie tej tezy w dziełach antycznych i Biblii ?

Udostępnij

Rzeczywista wartość człowieka jako jednostki zawsze była, jest i będzie kwestią dość kontrowersyjną. Każdy z nas pojmuje przecież własne istnienie inaczej. Głęboko wierzący katolik uważa na przykład, że wszystko co w ogóle się staje może zyskać aprobatę lub dezaprobatę Pana Boga. Stara się więc robić jak najwięcej by się tej istocie lub też sile, mającej władzę nad życiem i śmiercią, podporządkować, czyni dobrze. W religii tej istnieją ustalone normy pozwalające na natychmiastowe odróżnienie dobra od zła. Trochę inaczej przedstawia się sprawa w przypadku np. wyznawców Allacha. Ludzie ci, postępując zawsze według przykazań boga, który w gniewie jest w stanie zniszczyć wszystko i wszystkich, uważają się za narzędzia w jego rękach. Dla niego zabijają, kradną, są gotowi zrobić wszystko, co tylko podpowie im poczucie wartości wpajanych od urodzenia. Często jednak te właśnie wartości stają się czynnikiem jedynie usprawiedliwiającym własne, dyktowane niekiedy przez chorą psychikę, zachcianki. Wszystkich tych ludzi, zarówno wyznawców Islamu, jak i broniących wiary w Dobrego Boga łączy powinność bezwzględnego posłuszeństwa i uznawania wielkości istot wszechmogących i wszechmocnych. Ich stosunek do własnej wartości jest jasny: człowiek jest bezgraniczną małością, niczym, w stosunku do boga. Powinien więc dziękować mu za to, że żyje, że posiada rozum, za wszystko inne. Tak przedstawia się nie tylko sytuacja tych dwóch grup ludzi. Podobne mniemanie o sobie mają też członkowie i członkinie wszystkich, mniej lub bardziej popularnych organizacji reli- i para religijnych. Różne są jedynie obrzędy i postrzeganie osoby boskiej. Z drugiej jednak strony nawet jednostka bardzo wierząca i uważająca się za taką, powinna dostrzegać wielką różnicę pomiędzy nią samą, a resztą rodziny zwierzęcej. Posiada rozum. Trudno powiedzieć, czy jest to cecha dodatnia i czy choć trochę poprawia naszą sytuację na tym świecie i nasz wizerunek w oczach Przyrody. Inteligencja człowiecza, choć tak niedoskonała daje jednak coś, co mogłoby świadczyć o naszej wielkości, a mianowicie wolną wolę, możliwość prawidłowego wyboru. Wyboru podczas którego kierujemy się wpojonymi nam zasadami.

Biblia i twórcy antyczni podchodzą do tych spraw podobnie. Już w Księdze Rodzaju Bóg utwierdza Adama w przekonaniu o własnej wielkości, o konieczności współdziałania, o swej roli wiecznego, doskonałego Stworzyciela wszystkiego i wszystkich. Ta sama księga zawiera jednak fragment mówiący o podobieństwie między Panem, a jego Największym Dziełem, o ustanowieniu władzy człowieka nad światem ziemskim. Czyż nie pozwala nam to na podleczenie nieco nadszarpniętej niepowodzeniami i kłopotami życia codziennego wiary w siebie ? Ależ tak ! Tym bardziej iż pierwotne biblijne „przeznaczenie” człowieka zdaje się realizować. Opanowaliśmy cały glob, posiadamy nieograniczoną wręcz władzę nad pozostałymi formami życia ( może oprócz bakterii i wirusów, jeżeli te drugie można w ogóle zaliczyć do organizmów ), powoli uczymy się zwyciężać żywioły. Jak mówi większość tekstów biblijnych aby kontynuować zbożne dzieło rozwoju, podbojów i zdobywania musimy jedynie uwierzyć co najmniej tak we władzę Boga, jak we własne siły. Tak postąpił Noe, budując Arkę, gdy jeszcze nic nie wskazywało ne nadejście Potopu. Tak też zrobił Mojżesz głosząc faraonowi o mających nastąpić plagach. Ludzie ci widzieli wielkość Pana przez rzeczy, które czynił, ale potrafili jednocześnie znaleźć łaskę w tym, że właśnie im przyszło powiadomić Świat. Wiedzieli, że uczestnicząc w wielkim dziele sami stają się więksi. Prawdziwą wielkością człowieka w Biblii jest jego pokora, umiejętność dostrzegania własnej małości.

A Antyk ? Czy opis stworzenia człowieka przez Prometeusza nie jest podobny do biblijnego ? Czy mit o czterech wiekach ludzkości nie przepowiada podobnie jak Biblia panowania ludzkiego na Ziemi ? Początkowo słabi, nieprzystosowani, stworzeni, by służyć rozwijamy się nieustannie opanowując nowe dziedziny, rośniemy w siłę. To również świadczy o naszej wielkości. Gatunek nasz potrafi się zmieniać, uczyć, znosić przeszkody i ograniczenia narzucone przez przyrodę. Mimo iż powstaliśmy jako, z natury słabe, istoty lądowe, potrafiliśmy wybudować piękne budowle, łodzie, a nawet skrzydła umożliwiające latanie. Umiemy tworzyć sztukę. Człowiek antyczny jest silniejszy od biblijnego. Ma tu miejsce coś, co tam nigdy się nie zdarzyło. Ludzie przeciwko bogom. Oczywiście nie wszyscy, a tylko ci wybrani, najczęściej zresztą nie zwykli śmiertelnicy tylko herosi mający w swych żyłach nieco krwi boskiej. Na przykład Odyseusz walczący przez większość swego powrotu do domu z bogiem mórz i oceanów, bratem Zeusa, władcy bogów, gniewnym Posejdonem. Dzięki sile woli, odwadze i wierze we własne siły Odys zwycięża – wraca do domu, pokazuje swoją wielkość, umiejętność przetrwania wbrew wszystkiemu, wytrzymuje, co tylko może wytrzymać człowiek i jeszcze dużo więcej.

Mimo zmieniających się poglądów, prawda pozostaje ta sama : jakkolwiek małą rolę odgrywa człowiek w stosunku do jakiejolwiek istoty wyższej, to zawsze będzie on w stanie obronić się, przetrwać, jeżeli tylko uwierzy, że to możliwe, a jest w stanie przetrwać o wiele więcej niż mu się wydaje.



Udostępnij
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x