Wypracowania, konspekty, streszczenia i pomoc szkolna.

Nie ┼Ťci─ůgaj zacznij wkuwa─ç ju┼╝ dzi┼Ť

Dywizjon 303 streszczenie.

Print Friendly, PDF & Email

Straszne lato 1940 roku. Inwazja Niemiec w Europie bez przerwy trwa. Pokonane zosta┼éy: Polska, Francja, Norwegia, Belgia. Ostatnim bastionem aliant├│w (sprzymierze┼äc├│w, sojusznik├│w w walce z Niemcami) w Europie Zachodniej jest Anglia. ÔÇ×Wszyscy ludzie, wszyscy… jakby pora┼╝eni trac─ů nadziej─ÖÔÇŁ. 8 sierpnia 1940 roku rozpoczyna si─Ö niemiecka ofensywa, Hitler zapewnia, ┼╝e jest to ÔÇ×ostatni akt wojennego dramatuÔÇŁ, kt├│ry zako┼äczy si─Ö ÔÇ×rozbiciem w puch Imperium BrytyjskiegoÔÇŁ.

Podstawowym atutem Niemc├│w w tej bitwie ma by─ç lotnictwo. To niemiecka Luftwaffe ma zdecydowa─ç o zwyci─Östwie. Nad Wielk─ů Brytani─Ö nadlatuj─ů ÔÇ×roje zbrojnych maszynÔÇŁ. Rozpoczyna si─Ö bitwa o Angli─Ö – dwa miesi─ůce strachu i cierpie┼ä ludno┼Ťci cywilnej, dwa miesi─ůce heroicznej walki wojsk alianckich, dwa miesi─ůce upartych i systematycznych atak├│w niemieckiego lotnictwa. W ci─ůgu tych dwu miesi─Öcy Luftwaffe dokonuje 98 g┼é├│wnych atak├│w, w kt├│rych uczestniczy 6000 samolot├│w bojowych.

We wrze┼Ťniu rozpoczyna si─Ö trzecia, ostatnia faza bitwy. Mi─Ödzy 15 a 20 wrze┼Ťnia Niemcy zamierzaj─ů zada─ç Wielkiej Brytanii ostateczn─ů kl─Ösk─Ö. 15 wrze┼Ťnia zostaj─ů przypuszczone dwa szturmy generalne. Naprzeciw siebie w powietrzu staje 500 niemieckich samolot├│w bojowych i 250 my┼Ťliwc├│w alianckich. Trwa zaci─Öta walka. Alianci zaciekle si─Ö broni─ů. Udaje im si─Ö str─ůci─ç 185 samolot├│w niemieckich, pozosta┼ée ratuj─ů si─Ö ucieczk─ů.

W┼Ťr├│d wojsk alianckich walcz─ů tak┼╝e Polacy – s┼éawny Dywizjon 303 – kt├│rzy wchodz─ů do bitwy w ostatniej fazie. ┼╗o┼énierze walcz─ů 43 dni, og├│┼éem str─ůcaj─ů 126 niemieckich samolot├│w. Ginie pi─Öciu z nich.

Winston Churchill ju┼╝ po pierwszej fazie bitwy stwierdza: ÔÇ×Never in the field of human conflict was so much owed by so many to so fewÔÇŁ (nigdy w dziedzinie ludzkich konflikt├│w tak wielu nie zawdzi─Öcza┼éo tak wiele tak nielicznym).

Arkady Fiedler pisze: ÔÇ×Zwyci─Östwo w bitwie o Brytani─Ö nie tylko uchroni┼éo od zag┼éady ca┼ée Imperium, lecz uwolni┼éo ludzko┼Ť─ç od z┼éego czaru … ludzie si─Ö przekonali, ┼╝e hitlerowc├│w mo┼╝na bi─ç, ┼╝e nie s─ů niezwyci─Ö┼╝eni, ┼╝e ich bro┼ä, cho─ç straszliwa, nie jest wszechw┼éadnaÔÇŁ.
My┼Ťliwiec

Ten rozdzia┼é jest po┼Ťwi─Öcony charakterystyce my┼Ťliwca – ÔÇ×rycerza w┼Ťr├│d wspania┼éego rodu lotnik├│w, …, lotnika nad lotnikamiÔÇŁ. Jego podstawowym zadaniem jest obrona. Zawsze naciera, szturmuje. Samolot, kt├│rym leci, rozwija zawrotn─ů szybko┼Ť─ç 150 do 200 m/s. ÔÇ×My┼Ťliwiec – na ziemi cz┼éowiek normalny jak ka┼╝dy inny w powietrzu staje si─Ö szale┼äcem szybko┼Ťci, cz┼éowiekiem-b┼éyskawic─ůÔÇŁ. Jest zmuszony podejmowa─ç natychmiastowe decyzje, rozstrzygaj─ůce o ┼╝yciu lub ┼Ťmierci nie tylko w┼éasnej, ale i narodu, kraju. W powietrzu, podczas ataku my┼Ťliwiec funkcjonuje jak m├│zg samolotu, zespala si─Ö z maszyn─ů. Ich wsp├│lnym sercem jest silnik samolotu, je┼Ťli on przestaje dzia┼éa─ç, nast─Öpuje katastrofa. Najwa┼╝niejszym zmys┼éem my┼Ťliwca jest wzrok. Pilot spostrzegawczy, sprawnie podejmuj─ůcy decyzje, celnie strzelaj─ůcy jest bezcenny. To on i jemu podobni decyduj─ů o losach bitwy. Momentem kulminacyjnym ataku jest chwila strzelania do przeciwnika. Lotnik strzela ca┼éym cia┼éem, w tym momencie nast─Öpuje absolutna koncentracja.

Fiedler opisuje zdziwienie, jakie wywo┼éa┼éy rewelacyjne zwyci─Östwa Polak├│w we wrze┼Ťniu 1940 roku. Stwierdza, ┼╝e ich przyczyn─ů by┼éy przede wszystkim: przewaga wzroku (sokole oczy lotnik├│w, doskona┼éy ÔÇ×instynkt wypatrywaniaÔÇŁ), polska taktyka bojowa (zbli┼╝anie si─Ö do przeciwnika i natychmiastowy atak), zawzi─Öto┼Ť─ç.
Pierwsza walka

31 sierpnia 1940 roku, godzina 18. My┼Ťliwski Dywizjon 303 znajduje si─Ö w powietrzu. Jest pi─Ökny sierpniowy dzie┼ä, lotnicy z zachwytem spogl─ůdaj─ů na pogr─ů┼╝on─ů w spokoju Angli─Ö. Piloci patroluj─ů okolice Londynu – stolica Imperium to teren, kt├│rego maj─ů broni─ç. Dowodz─ůcy Dywizjonem major Kellet (Anglik) z┼╝yma si─Ö nawet troch─Ö z tego powodu. Za ÔÇ×zbytek sojuszniczej kurtuazjiÔÇŁ uwa┼╝a powierzenie obcym i nieznanym my┼Ťliwcom ÔÇ×z g┼é─Öbi EuropyÔÇŁ tak wa┼╝nego terenu. ┼╗o┼énierze jutro rusz─ů do walki, dzi┼Ť to jeszcze ÔÇ×lot szkolnyÔÇŁ.

Nagle w s┼éuchawkach radiowych ┼╝o┼énierze s┼éysz─ů wskaz├│wki, kt├│re wyra┼║nie naprowadzaj─ů ich na nieprzyjaciela. Okazuje si─Ö, ┼╝e w powietrzu znajduje si─Ö zgrupowanie niemieckich bombowc├│w. My┼Ťliwcy zbli┼╝aj─ů si─Ö do nich, ale zupe┼énie niespodziewanie, zaledwie 500 metr├│w od eskadry, pojawia si─Ö drugi klucz meserszmit├│w. Decyzja zapada b┼éyskawicznie – ka┼╝dy z my┼Ťliwc├│w obiera obiekt ataku. Pierwszy strzela major Kellet i zapala ┼Ťrodkowy samolot wroga. Wkr├│tce p┼éon─ů nast─Öpne niemieckie samoloty. Ale to jeszcze nie koniec, poniewa┼╝ na pomoc Niemcom ruszaj─ů z g├│ry trzy nast─Öpne meserszmity. Niemieccy piloci pope┼éniaj─ů kardynalny b┼é─ůd – mijaj─ů dwa polskie my┼Ťliwce, kt├│re ubezpieczaj─ů eskadr─Ö. Samolot prowadzony przez Kelleta jest powa┼╝nie zagro┼╝ony, unika niebezpiecze┼ästwa dzi─Öki brawurowemu atakowi porucznika Fericia i sier┼╝anta Wnsche. Jeszcze tylko ┼Ťmia┼éy atak porucznika Henneberga i ┼╝o┼énierze Dywizjonu 303 odnosz─ů wspania┼ée zwyci─Östwo. Na lotnisku wita si─Ö ich z rado┼Ťci─ů i podziwem. Pokazali co potrafi─ů. Wkr├│tce ich odwag─Ö b─Ödzie podziwia┼é ca┼éy ┼Ťwiat.
Kole┼╝e┼äsko┼Ť─ç

Wa┼╝nym strategicznym punktem Wielkiej Brytanii jest przycz├│┼éek Dover. W┼éa┼Ťnie nad nim w powietrzu dochodzi tego dnia do starcia Polak├│w z Dywizjonu 303 z Niemcami. Meserszmity nadlatuj─ů z po┼éudniowego zachodu. Rozpoczyna si─Ö walka ko┼éowa – z ziemi wygl─ůda to jak wspania┼ée popisy akrobatyczne lotnik├│w wysokiej klasy, ale w powietrzu rozgrywa si─Ö prawdziwy b├│j. Niemcy nie wytrzymuj─ů. Raz po raz kt├│ry┼Ť z meserszmit├│w odlatuje w stron─Ö Francji. Polacy zaciekle ┼Ťcigaj─ů samoloty wroga. Jest w┼Ťr├│d nich porucznik Feri─ç, upatrzy┼é ju┼╝ sobie ÔÇ×swojegoÔÇŁ meserszmita i teraz szykuje si─Ö do ataku. Niemiec tymczasem robi pokaz powietrznych ewolucji, co os┼éabia pr─Ödko┼Ť─ç i zwi─Öksza szanse na udany atak. Feri─ç strzela kilkakrotnie. Nagle ogarniaj─ů go ciemno┼Ťci. Okazuje si─Ö, ┼╝e p─Ök┼éy przewody z olejem. Nast─Öpn─ů katastrof─ů jest zatarty silnik. Porucznik zawraca, jedynym ratunkiem jest lot ┼Ťlizgowy, podczas kt├│rego wykorzystane zostaj─ů jedynie skrzyd┼éa samolotu. Pilot ma do pokonania 25 kilometr├│w i niebezpiecze┼ästwo ewentualnych atak├│w niemieckich, wobec kt├│rych jest bezbronny.

Napi─Öcie pot─Öguje si─Ö, kiedy Feri─ç spostrzega z boku samolot. Jest niemal pewien, ┼╝e to meserszmit. Na szcz─Ö┼Ťcie to hurrican, a w nim podporucznik ┼üokuciewski. Z drugiej strony nadlatuje porucznik Paszkiewicz. Obydwaj podejmuj─ů jednomy┼Ťln─ů decyzj─Ö: mimo niebezpiecze┼ästwa b─Öd─ů os┼éania─ç towarzysza, nie opuszcz─ů go. Feri─ç uspokaja si─Ö, teraz niepokoi si─Ö o to, czy uda si─Ö przelecie─ç nad wod─ů.

Nadchodzi jeszcze jeden niebezpieczny moment – lec─ů dwa meserszmity. Dwaj my┼Ťliwcy wznosz─ů si─Ö w g├│r─Ö, nad maszyn─Ö Fericia. Kr─ů┼╝─ů nad nim os┼éaniaj─ůc samolot. Niemcy wahaj─ů si─Ö przed atakiem, w ko┼äcu odlatuj─ů. Teraz ju┼╝ tylko trzeba dolecie─ç do brzegu. I to si─Ö udaje. M─Ö┼╝czy┼║ni weso┼éo rozmawiaj─ů przez radiostacj─Ö. Swoje wzruszenie i zdenerwowanie pokrywaj─ů rubasznym humorem.
A gdy kul zabrak┼éo…

Anglicy i Niemcy dobrze znaj─ů zawzi─Öto┼Ť─ç polskich my┼Ťliwc├│w. Jej przyk┼éad daje sier┼╝ant Karubin, m┼éody, dwudziestokilkuletni m─Ö┼╝czyzna. Przed chwil─ů uda┼éo mu si─Ö zestrzeli─ç samolot wroga. Jeszcze cieszy si─Ö widokiem p┼éon─ůcego meserszmita, gdy nagle zostaje zaatakowany przez nowego przeciwnika. Karubin cudem unika niebezpiecze┼ästwa i ze zdwojonym zapa┼éem rzuca si─Ö do walki. Kieruje samolot wprost za meserszmitem. Zauwa┼╝a, ┼╝e ┼Ťcigaj─ů go ju┼╝ dwa hurricany – bez skutku. Karubin przyspiesza, w szalonym p─Ödzie mija samoloty koleg├│w. Niemiec obni┼╝a lot, po chwili obydwa samoloty lec─ů lotem kosz─ůcym tu┼╝ nad Tamiz─ů. Karubin coraz bardziej zbli┼╝a si─Ö do przeciwnika, kilkakrotnie strzela, ale z nieprzyjacielskiego samolotu wydobywa si─Ö jedynie w─ůska str├│┼╝ka ciemnego dymu. Jeszcze jedno natarcie, kilka strza┼é├│w i… koniec amunicji. Mimo to Karubin nie rezygnuje, nadal uparcie leci za meserszmitem. Ma z nim teraz osobiste porachunki, kilka chwil wcze┼Ťniej o ma┼éo nie rozbi┼é si─Ö o drzewo z powodu podst─Öpu Niemca. Wyprzedza wroga. Teraz on ucieka si─Ö do brawurowego lotu wprost na wrogi samolot. Zaci─Öte, harde oczy Karubina patrz─ů wprost przed siebie. Ca┼ékowicie panuje nad samolotem. P─Ödzi z zawrotn─ů pr─Ödko┼Ťci─ů. Jest tu┼╝, tu┼╝ przy samolocie wroga, przelatuje zaledwie metr nad nim, pod sob─ů widzi przera┼╝on─ů twarz Niemca. Za sob─ů s┼éyszy og┼éuszaj─ůcy huk – r─Öka wroga drgn─Ö┼éa przy sterach. Zbyt obni┼╝y┼é lot maszyny i rozbi┼é si─Ö.
Raz na wozie, raz pod wozem

Wrze bitwa. Nad Angli─ů kr─ů┼╝─ů niemieckie bombowce, kt├│re niszcz─ů lotniska i miasta. W powietrzu przeciw lotnikom brytyjskim walcz─ů my┼Ťliwce niemieckie. Jest 6 wrze┼Ťnia, dzie┼ä kt├│ry wed┼éug zamierze┼ä Hitlera mia┼é by─ç s─ůdnym dniem dla obro┼äc├│w Anglii. Dywizjon 303 startuje o godzinie 8:45. Zgodnie z rozkazem my┼Ťliwce lec─ů na po┼éudniowy wsch├│d. Na swojej drodze spotykaj─ů eskadr─Ö samolot├│w niemieckich, kt├│ra spada na nich z g├│ry. Trwa zaci─Öta walka. Pierwszego meserszmita str─ůca porucznik Witold Urbanowicz. Major Zdzis┼éaw Krasnod─Öbski ci─Ö┼╝ko poparzony skacze z samolotu na spadochronie. Sier┼╝ant Karubin zostaje ranny, z trudem, ale bezpiecznie l─ůduje. Z kabiny wyskakuje sier┼╝ant Wnsche – trafi┼é meserszmita, ale sam te┼╝ nie unikn─ů┼é kul. ┼Ücigany jest porucznik Feri─ç, przed kt├│rym niespodziewanie pojawia si─Ö niemiecki samolot. Polak celnie strzela i pikuje w d├│┼é – trafi┼é wroga i sam umkn─ů┼é niebezpiecze┼ästwu. Mimo bohaterstwa Dywizjon 303 ponosi du┼╝e straty. Nikt nie zgin─ů┼é, ale zniszczonych jest pi─Ö─ç samolot├│w i rannych czterech my┼Ťliwc├│w. Wa┼╝ny jest jednak fakt, ┼╝e dzi─Öki walce z meserszmitami, pozbawione os┼éony bombowce niemieckie zosta┼éy ┼éatwo pokonane.
T┼éusta przek─ůska: dorniery

7 wrze┼Ťnia, sobota – dzie┼ä straszliwej masakry Londynu. Ranek tego dnia jest pogodny i spokojny. Ludzie odpoczywaj─ů korzystaj─ůc z pi─Öknej pogody. Niebezpiecze┼ästwo nadchodzi w leniwe popo┼éudnie. O 16:30 do miasta zbli┼╝aj─ů si─Ö niemieckie bombowce – w mgnieniu oka Londy┼äczyk├│w opanowuje pop┼éoch. Wyj─ů syreny, ludzie usi┼éuj─ů si─Ö ukry─ç – na pr├│┼╝no. Bomby wybuchaj─ůce raz po raz siej─ů ┼Ťmier─ç i zniszczenie.

Fiedler nazywa ten dzie┼ä ÔÇ×czarnym dniem dow├│dztwa brytyjskiego my┼ŤlistwaÔÇŁ. Dywizjon 303 zostaje poderwany do walki na kilka chwil przed bombardowaniem. Dow├│dc─ů jest Anglik, kapitan Forbes. W wyniku jego nieudolno┼Ťci eskadra mija niemieckie bombowce. W├│wczas dowodzenie przejmuje porucznik Paszkiewicz – do┼Ťwiadczony my┼Ťliwiec, wzorowy i energiczny ┼╝o┼énierz. Rusza z powrotem w stron─Ö bombowc├│w. Za nim pod─ů┼╝aj─ů porucznicy Henneberg i Urbanowicz. Tymczasem inny klucz hurrican├│w atakuje meserszmity os┼éaniaj─ůce bombowce.

Niemieckie bombowce – dorniery 215 – tworz─ů zwart─ů grup─Ö. Te olbrzymie i ci─Ö┼╝kie samoloty s─ů bezsilne wobec dywizjonu my┼Ťliwc├│w – ÔÇ×szale┼äc├│w akrobatyki i czart├│w k─ů┼Ťliwo┼ŤciÔÇŁ. Rozprawa z nimi jest szybka i ┼éatwa.

Jednym z walcz─ůcych Polak├│w jest porucznik Marian Pisarek. Str─ůca trzeci z bombowc├│w, ale sam jest zmuszony skaka─ç na spadochronie. Wyskakuj─ůc zahacza butem o brzeg kabiny. Przez chwil─Ö leci g┼éow─ů w d├│┼é, w ko┼äcu udaje mu si─Ö wyswobodzi─ç stop─Ö, zauwa┼╝a jeszcze, ┼╝e ma dziuraw─ů skarpetk─Ö. W niebezpiecze┼ästwie jest tak┼╝e porucznik Zumbach, kt├│ry po gwa┼étownym skr─Öcie straci┼é przytomno┼Ť─ç. Na szcz─Ö┼Ťcie w por─Ö j─ů odzyskuje.
B├│l

Bohaterem tego rozdzia┼éu jest podporucznik Kazimierz Daszewski – D┼éugi Joe. Zwracaj─ů uwag─Ö jego pogodne oczy i promienny u┼Ťmiech, ale Fiedler pisze, ┼╝e Daszewski ma ÔÇ×rogat─ů dusz─Ö i stalowe mi─Ö┼ŤnieÔÇŁ. Jest tak z pewno┼Ťci─ů, lotnik ten przechodzi bowiem za ┼╝ycia ÔÇ×m─Ök─Ö piek┼éaÔÇŁ.

Podczas jednego z lot├│w jego samolot zostaje trafiony, a on sam straszliwie okaleczony. Szrapnel wyrywa mu fragmenty uda, biodra i ramienia. B├│l parali┼╝uje. W dodatku twarz zostaje poparzona gor─ůcym olejem. Kabin─Ö wype┼énia dym. Samolot jest niesprawny, lotnik w strasznym stanie. Mimo to Daszewski za wszelk─ů cen─Ö chce si─Ö ratowa─ç. Wie, ┼╝e musi wyskoczy─ç, ale jest tak s┼éaby i obola┼éy, ┼╝e p─Öd powietrza wpycha go z powrotem do kabiny. Kiedy wreszcie udaje mu si─Ö z niej wydosta─ç, nowy k┼éopot – przewody przyczepione do kominiarki, kt├│r─ů ma na g┼éowie, uniemo┼╝liwiaj─ů oderwanie si─Ö od maszyny. W ko┼äcu i ten problem zostaje pokonany. Ranny pilot z osza┼éamiaj─ůc─ů pr─Ödko┼Ťci─ů leci z wysoko┼Ťci 7000 metr├│w. Jeszcze nie otwiera spadochronu, by unikn─ů─ç ewentualnych atak├│w meserszmit├│w W ko┼äcu, kiedy pr├│buje to zrobi─ç, okazuje si─Ö, ┼╝e bezw┼éadn─ů praw─ů r─Ök─ů nie mo┼╝e poci─ůgn─ů─ç za link─Ö. Rozpaczliwie szarpie lew─ů r─Ök─ů i wreszcie spadochron otwiera si─Ö. Kilka chwil, mocne szarpni─Öcie i osza┼éamiaj─ůcy b├│l – pasy spadochronowe przechodz─ů przez ran─Ö. M─Öczarnie wzrastaj─ů, lotnik pragnie rozlu┼║ni─ç pasy, co r├│wna si─Ö samob├│jstwu. Z powodu os┼éabienia nawet ono jest niemo┼╝liwe. W ko┼äcu l─ůduje – spadochron ci─ůgnie jego obola┼ée cia┼éo po ziemi. Dopadaj─ů do niego ludzie. Jeszcze nie wiedz─ů, jak straszliwie jest ranny. Ka┼╝dy ich dotyk zwi─Öksza cierpienie. W ko┼äcu Daszewski traci przytomno┼Ť─ç.

Po ponad trzech miesi─ůcach pobytu w szpitalu D┼éugi Joe wraca do walki. Mimo przebytej m─Öki wyraz jego oczu nie zmienia si─Ö, a na twarzy wida─ç wci─ů┼╝ promienny u┼Ťmiech.
U┼Ťmiech poprzez krew

Tego dnia porucznik Zumbach obserwuj─ůc rozci─ůgaj─ůcy si─Ö pod nim, o┼Ťwietlony s┼éo┼äcem, czarownie pi─Ökny dywan chmur ulega wra┼╝eniu, ┼╝e znalaz┼é si─Ö w ┼Ťwiecie ba┼Ťni. Szybko zostaje wyrwany ze sfery marze┼ä. Przed nim pojawia si─Ö meserszmit, pilot strzela i bezb┼é─Ödnie trafia. Niespodziewanie otacza go pi─Ö─ç wrogich samolot├│w. Zumbachowi pozostaje ju┼╝ tylko za wszelk─ů cen─Ö ratowa─ç ┼╝ycie. W walce z kilkoma samolotami nie ma szans. Trudno mu tak┼╝e wydosta─ç si─Ö z pu┼éapki. Tymczasem dwa niemieckie samoloty lec─ůce nad nim otwieraj─ů ogie┼ä. Porucznik zr─Öcznie unika pocisk├│w, ale jego sytuacja jest bardzo niebezpieczna. Nagle zauwa┼╝a, ┼╝e kula przeszywa powietrze tu┼╝ przy meserszmicie lec─ůcym pod Zumbachem. Niemiec, my┼Ťl─ůc, ┼╝e to inny hurrican przyby┼éy na pomoc, nurkuje. Za nim b┼éyskawicznie leci Zumbach – to jego jedyna droga ucieczki. Przed l─ůdowaniem udaje mu si─Ö jeszcze str─ůci─ç meserszmita. Na ziemi witaj─ů go koledzy. Prosi o wod─Ö. W k─ůcikach ust pilota wida─ç krople zakrzep┼éej krwi. U┼Ťmiecha si─Ö.
Chmura

W tym samym czasie w podobnej sytuacji znajduje si─Ö sier┼╝ant Wnsche. I on jest otoczony przez wroga, ale udaje mu si─Ö schowa─ç w g─Östej chmurze. Niestety nie mo┼╝e si─Ö z niej wydosta─ç, gdy┼╝ na zewn─ůtrz czuwa nieprzyjaciel. Nie mo┼╝e te┼╝ zosta─ç zbyt d┼éugo – ko┼äczy si─Ö paliwo. Kilkakrotnie pr├│buje ucieczki – nadaremnie. Ob┼éok staje si─Ö ÔÇ×makabrycznym przyjacielemÔÇŁ. W duszy m┼éodziutkiego ┼╝o┼énierza narasta l─Ök. Wydaje mu si─Ö, ┼╝e we mgle widzi niemiecki samolot. Paliwa jest coraz mniej, w ko┼äcu Wnsche nie wytrzymuje napi─Öcia. Desperacko wylatuje prosto w s┼éo┼äce. Tylko na to czekaj─ů Niemcy. W kilka chwil p├│┼║niej samolot Polaka zostaje zestrzelony, a on sam wyskakuje. Znowu pope┼énia b┼é─ůd – otwiera spadochron. Wie, ┼╝e to wyrok ┼Ťmierci na siebie – Niemcy strzelaj─ů do spadochroniarzy. I rzeczywi┼Ťcie niemal natychmiast w jego stron─Ö ruszaj─ů dwa meserszmity. Wnsche zamyka oczy – czeka na ┼Ťmier─ç. Ale nic si─Ö nie dzieje. Lotnicy daj─ů kolejny dow├│d ÔÇ×powietrznejÔÇŁ przyja┼║ni. W pobli┼╝e Polaka dolatuj─ů trzy spitfiry. W ich otoczeniu pilot bezpiecznie opada w d├│┼é.
Najliczniejsze zwyci─Östwo

7 wrze┼Ťnia rozpoczyna si─Ö tydzie┼ä niemieckich nalot├│w na Londyn. Jeden z najgwa┼étowniejszych atak├│w przypada na dzie┼ä 11 wrze┼Ťnia. Jest to jednocze┼Ťnie dzie┼ä najliczniejszego zwyci─Östwa pilot├│w z Dywizjonu 303. Po raz kolejny wykazuj─ů si─Ö zadziwiaj─ůc─ů fantazj─ů, brawur─ů i bohaterstwem. Tego dnia rozgrywa si─Ö jeden z najbardziej wstrz─ůsaj─ůcych fragment├│w wojny – sze┼Ťciu my┼Ťliwc├│w polskich – m.in. porucznik Henneberg, porucznik Paszkiewicz, porucznik Cebrzy┼äski – walczy z przewa┼╝aj─ůc─ů liczb─ů meserszmit├│w. Pozostali Polacy atakuj─ů bombowce. Udaje im si─Ö kilka zestrzeli─ç, ale przede wszystkim wzbudzaj─ů w Niemcach przera┼╝enie. Bombowce zaczynaj─ů ucieka─ç. Wyczuwa si─Ö panik─Ö niemieckich pilot├│w. Polacy uparcie ┼Ťcigaj─ů samoloty wroga.

Podczas walki gin─ů dwaj Polacy: porucznik Cebrzy┼äski i sier┼╝ant Wojtowicz. Pierwszy z nich zostaje zastrzelony. Drugi, zaatakowany przez dziewi─Ö─ç meserszmit├│w, zaciekle si─Ö broni i str─ůca dwa z nich zanim sam ginie. Obserwatorzy walki – mieszka┼äcy miasteczka Bigginshill z zapartym tchem ┼Ťledz─ů zmagania. Pami─Ö─ç o tym wydarzeniu przetrwa w┼Ťr├│d nich d┼éugie lata.
Wr├│g ta┼äczy taniec ┼Ťmierci

Po bohaterskiej walce z przewa┼╝aj─ůc─ů liczb─ů meserszmit├│w podporucznik Tolo ┼üokuciewski oddala si─Ö od swoich. Poniewa┼╝ Polacy s─ů rozproszeni i ÔÇ×poluj─ůÔÇŁ ju┼╝ na w┼éasn─ů r─Ök─Ö, pilot postanawia lecie─ç nad brzeg Kana┼éu i czatowa─ç na Niemc├│w. W ┼╝o┼énierskim ┼╝argonie nazywano walk─Ö tutaj ÔÇ×metod─ů FrantiszkaÔÇŁ. Tolo nie czeka d┼éugo – nadlatuje dornier 215. ┼üokuciewski strzela kr├│tkimi seriami. Z silnika bombowca wydobywa si─Ö dym. I nagle dzieje si─Ö co┼Ť dziwnego. Ci─Ö┼╝ki i ma┼éo zwrotny bombowiec rozpoczyna powietrzny taniec: wznosi si─Ö, opada, przechyla, nurkuje, nagle wzbija si─Ö w g├│r─Ö. Te karko┼éomne ewolucje s─ů spowodowane tym, ┼╝e ranny zosta┼é pilot samolotu. ┼üokuciewski przygl─ůda si─Ö chaotycznym ruchom samolotu a┼╝ do chwili, gdy maszyna wpada do morza.
Sier┼╝ant Frantiszek – dzielny Czech

Rozdzia┼é po┼Ťwi─Öcony jest niezwyk┼éemu cz┼éowiekowi, doskona┼éemu pilotowi, kawalerowi Krzy┼╝a Walecznych i Virtuti Militari – sier┼╝antowi J├│zefowi Frantiszkowi. W 1939 roku, kiedy armia niemiecka zajmuje Czechy, Frantiszek przedostaje si─Ö do Polski. Odt─ůd nie opuszcza Polak├│w. Towarzyszy im w Norwegii, na Ba┼ékanach, we Francji i Belgii. Wsz─Ödzie daje dowody wyj─ůtkowego bohaterstwa. W Anglii Czech dostaje si─Ö do Dywizjonu 303. Ju┼╝ go nie opu┼Ťci.

S┼éu┼╝b─Ö w dywizjonie Frantiszek znaczy samymi triumfami. Prawie nigdy nie wraca bez wyniku. Zwykle ma na koncie dwa, a czasem nawet trzy zestrzelone meserszmity. Pewnego dnia Czech wykazuje niesubordynacj─Ö, kt├│ra mog┼éa by─ç powodem ┼Ťmierci kilku Polak├│w. Podczas ataku zwart─ů grup─ů Frantiszek nagle si─Ö oddala – odlatuje nad Kana┼é i tam samodzielnie ÔÇ×polujeÔÇŁ na samoloty nieprzyjaciela. Po powrocie otrzymuje upomnienie i przez kilka dni zachowuje si─Ö wzorowo. Potem znowu wraca do swego nawyku, kt├│ry koledzy nazywaj─ů, ÔÇ×metod─ů FrantiszkaÔÇŁ i kt├│ry staje si─Ö mani─ů Czecha. Jest to zwi─ůzane z charakterem ┼╝o┼énierza – Frantiszek w walce chce by─ç sam, nieskr─Öpowany, wolny, jak dzikie zwierz─Ö, kt├│re nie potrafi z nikim dzieli─ç swoich zwyci─Östw ani zdobyczy.

Pod koniec wrze┼Ťnia Frantiszek zaczyna miewa─ç napady panicznego l─Öku przed ziemi─ů. Jego ┼╝ywio┼éem jest powietrze, w podniebnych przestworzach czuje si─Ö najlepiej. Przeczuwa, ┼╝e ziemia przyczyni si─Ö do jego ┼Ťmierci. Tak si─Ö te┼╝ dzieje. Sier┼╝ant J├│zef Frantiszek ginie 8 pa┼║dziernika – podczas l─ůdowania zahacza skrzyd┼éem o kopiec i rozbija maszyn─Ö.
Szare korzenie bujnych kwiat├│w

Tytu┼é rozdzia┼éu jest pi─Öknym, poetyckim okre┼Ťleniem, jakiego autor u┼╝ywa w odniesieniu do mechanik├│w. To oni czuwaj─ů nad sprawno┼Ťci─ů maszyn. Kiedy pilot l─ůduje, ko┼äczy si─Ö jego w┼éadza nad samolotem. Teraz stery przejmuj─ů samolotowi ÔÇ×lekarzeÔÇŁ. Dok┼éadnie badaj─ů zniszczenia, naprawiaj─ů powa┼╝ne i te, kt├│re na poz├│r wydaj─ů si─Ö drobne, ale tam w g├│rze, mog─ů by─ç powodem ┼Ťmierci cz┼éowieka. Pilot obdarza mechanika absolutnym zaufaniem, to jemu nale┼╝y si─Ö pierwszy u┼Ťmiech i s┼éowa uznania, a tak┼╝e pierwsze wra┼╝enia z walki. Mechanicy i my┼Ťliwcy s─ů po┼é─ůczeni jednym wsp├│lnym uczuciem – mi┼éo┼Ťci─ů do samolot├│w.

Podczas bitwy o Angli─Ö mechanicy dokonuj─ů cud├│w. Polacy doskonale znaj─ů hurricany, maszyny nie maj─ů przed nimi tajemnic. Tylko czterokrotnie w powietrze wylatuje mniej ni┼╝ 12 samolot├│w – czyli ca┼éy Dywizjon 303. Kiedy 15 wrze┼Ťnia do walki wylatuj─ů tylko 4 z nich, w g├│rze nie napotykaj─ů ju┼╝ ani jednego samolotu Luftwaffe.

Kiedy trzeba, mechanicy pracuj─ů ca┼é─ů noc, jak w┼éa┼Ťnie 15 wrze┼Ťnia. Nast─Öpnego dnia do walki wyrusza 12 samolot├│w. Niestety mechanicy nie mog─ů otrzymywa─ç odznacze┼ä, jedyn─ů zap┼éat─ů za ich trud i po┼Ťwi─Öcenie jest wdzi─Öczno┼Ť─ç pilot├│w, kt├│rzy w wielu wypadkach w┼éa┼Ťnie mechanikom zawdzi─Öczaj─ů ┼╝ycie.
Lotnik bez l─Öku i skazy

Rozdzia┼é ten jest po┼Ťwi─Öcony jednemu z dow├│dc├│w dywizjonu, kapitanowi Urbanowiczowi. W 1940 roku ma 34 lata, olbrzymie do┼Ťwiadczenie, ┼╝elazny charakter. Jego przesz┼éo┼Ť─ç to heroiczna walka w 1939 roku, przej┼Ťcie do Rumunii, powr├│t, aby dalej walczy─ç, niewola, ucieczka. Przez ca┼éy czas opiekuje si─Ö podleg┼éymi mu i wyszkolonymi przez niego ┼╝o┼énierzami. Od wrze┼Ťnia, po wypadku majora Krasnod─Öbskiego, zostaje dow├│dc─ů Dywizjonu 303. Jego niew─ůtpliwymi zaletami s─ů: trafno┼Ť─ç decyzji, szybko┼Ť─ç reakcji, odwaga, zaciek┼éo┼Ť─ç. Anglicy i Polacy uwa┼╝aj─ů go za wzorowego ┼╝o┼énierza.
Mit meserszmita 110

Meserszmit 110 mia┼é by─ç straszliw─ů, niepokonan─ů broni─ů, o jakiej informowa┼éa niemiecka propaganda. Dzi─Öki odwadze i zdecydowaniu polskich i brytyjskich my┼Ťliwc├│w udaje si─Ö obali─ç ten mit.

W walce bierze udzia┼é kapitan Urbanowicz. Wraz z 20 samolotami alianckimi przychodzi mu si─Ö zmierzy─ç z eskadr─ů meserszmit├│w 110. Wychodzi z niej zwyci─Ösko.
Podst─Öpy

Gdy wr├│g czuje zagro┼╝enie, cz─Östo ucieka si─Ö do podst─Öp├│w. Zaatakowany przez Jana Zumbacha Messerschmitt w┼éa┼Ťnie udaje, ┼╝e spada – zlatuje korkoci─ůgiem w d├│┼é i znacznie ni┼╝ej wyr├│wnuje lot. Ale Polak dostrzega podst─Öp, rzuca si─Ö w pogo┼ä i str─ůca niemieck─ů maszyn─Ö.
Losy si─Ö wa┼╝─ů

15 wrze┼Ťnia Luftwaffe przypuszcza generalny atak na Wielk─ů Brytani─Ö. Niemcy s─ůdz─ů, ┼╝e brytyjskie lotnictwo jest wyczerpane sze┼Ťciotygodniow─ů walk─ů. Wr├│g w pewnych odst─Öpach czasu wypuszcza trzy fale uderzeniowe o ogromnej sile, ale zostaj─ů one rozbite. W walkach bierze udzia┼é i Dywizjon 303. Walczy tu tak┼╝e inny polski dywizjon, 302, i te┼╝ mo┼╝e si─Ö poszczyci─ç dobrymi wynikami.
Losy się rozstrzygnęły

Tego samego dnia Luftwaffe przypuszcza kolejny atak – op├│r Anglii nale┼╝y z┼éama─ç za wszelk─ů cen─Ö. Dwie pot─Ö┼╝ne fale uderzeniowe ruszaj─ů na Wielk─ů Brytani─Ö. W rozbiciu ich du┼╝─ů rol─Ö znowu odgrywa Dywizjon 303. Luftwaffe ponosi druzgoc─ůc─ů kl─Ösk─Ö.
ÔÇ×Zaczynamy poznawa─ç Polak├│wÔÇŁ

Po 15 wrze┼Ťnia ataki Luftwaffe s┼éabn─ů. W Bitwie o Brytani─Ö Dywizjon 303 zestrzeli┼é trzy razy wi─Öcej wrogich maszyn i poni├│s┼é trzy razy mniejsze straty ni┼╝ ka┼╝dy inny dywizjon aliancki. O Polakach entuzjastycznie rozpisuje si─Ö prasa. Sprawili niespodziank─Ö tym wszystkim, kt├│rzy uwa┼╝ali ich, po kl─Öskach w Polsce i we Francji, za zdemoralizowanych i niezdolnych do walki.

Dodaj komentarz

Tw├│j adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola s─ů oznaczone *

Wypracowania, konspekty, streszczenia i pomoc szkolna.