Wypracowania, konspekty, streszczenia i pomoc szkolna. Edukacyjna – szkolna baza wiedzy

Najwi臋ksza baza wypracowa艅, konspekt贸w, streszcze艅 i pomocy szkolnych w Polsce. Ponad 100 tysi臋cy materia艂贸w dla szko艂y podstawowej, 艣redniej oraz z zakresu studi贸w.

Ida sierpniowa – streszczenie.

Ksi膮偶ka opowiada o rodzinie pa艅stwa Borejk贸w i ich codziennych problemach. Akcja rozgrywa si臋 w Poznaniu.
By艂 sierpie艅 1979 roku. Trzeba przyzna膰, 偶e 贸wczesne lato nie nale偶a艂o do ciep艂ych i s艂onecznych, wr臋cz przeciwnie: g臋ste, deszczowe chmury przykrywa艂y niebo. Rodzina Borejk贸w przebywa艂a w tym czasie na wakacjach pod namiotem w Czaplinku. By艂y to m臋cz膮ce wakacje, biwakowanie na mokrym polu namiotowym, 艂owienie ryb, a przede wszystkim zmywanie naczy艅, zapewne nie nale偶a艂y do ulubionych zaj臋膰 pi臋tnastoletniej Idy. By艂a to rudow艂osa dziewczyna o zielonych oczach, jedna z czterech si贸str. Nie wytrzyma艂a napi臋cia wakacyjnych zmaga艅 z pogod膮 i nikomu nic nie m贸wi膮c, uciek艂a do domu. Zacz臋艂a 偶a艂owa膰 swego post臋powania dopiero gdy odezwa艂 si臋 jej 偶o艂膮dek. Puste 艣ciany, spok贸j, tak偶e wywar艂y na ni膮 niema艂e wra偶enie. Nie poddawa艂a si臋, w po艣piechu wyci膮gn臋艂a gazet臋 i rozpocz臋艂a poszukiwania pracy. Wybra艂a ofert臋 panny do towarzystwa. Gdy znalaz艂a si臋 pod drzwiami numer 10, mia艂a jak najwi臋ksz膮 ochot臋 uciec z powrotem do domu. Zrobi艂aby to zapewne, gdyby nagle nie zaburcza艂o jej w brzuchu. Zebra艂a si臋 na odwag臋 i zapuka艂a. Otworzy艂a starsza pani, jej powitania nie mo偶na by艂o uzna膰 za sympatyczne. Przestraszona Ida wyj膮ka艂a cel z jakim si臋 znalaz艂a w tym tak okropnym miejscu. Zosta艂a wpuszczona do domu, potem by艂o ju偶 tylko lepiej. Jej zainteresowanie wzbudzi艂 zamkni臋ty na klucz pok贸j, w kt贸rym kto艣 mieszka艂. Nie chcia艂a by膰 na samym pocz膮tku ciekawska, wi臋c nic po sobie nie da艂a pozna膰. Od tamtego dnia codziennie pojawia艂a si臋 w domu numer 10. Rozmawia艂a z panem Karolkiem, a pani Basia cz臋stowa艂a j膮 r贸偶nymi wypiekami domowymi. Ida dowiedzia艂a si臋, 偶e w pokoju mieszka osiemnastoletni ch艂opak o imieniu Krzy艣. Jego rodzice wyjechali na wakacje, a on ju偶 tydzie艅 nie wychodzi艂 ze swojego pomieszczenia. Pi臋tnastolatka wymy艣li艂a plan: chcia艂a wej艣膰 do niego przez okno i porozmawia膰 z nim. Jego dziadkowie widzieli nadziej臋 tylko w Idzie. Pod jego oknem chodzi艂a chyba przez kilkana艣cie minut. Zda艂a sobie spraw臋, 偶e zadanie nie jest 艂atwe do wykonania. Mog艂a przecie偶 wej艣膰 przez okno, ale nie mia艂a pewno艣ci jak na obc膮 osob臋 zareaguje Krzy艣. W pewnej chwili zauwa偶y艂a Klaudiusza, ch艂opaka, kt贸ry od bardzo dawna jej si臋 podoba艂. Niestety Klaudiusz wpatrzony by艂 w pi臋kn膮 dziewczyn臋, kt贸ra sz艂a po tej samej stronie chodnika. Ida widzia艂a ju偶 kiedy艣 t臋 dziewczyn臋. By艂a to Paulina, osiemnastolatka zakochana w Krzysiu, ci膮gle do niego dzwoni艂a i przychodzi艂a, a on nie chcia艂 jej widzie膰. Ida nie mia艂a wyboru, chcia艂a ukry膰 si臋 przed Klaudiuszem i mimo woli wskoczy艂a przez okno do tajemniczego pokoju. Wyt艂umaczy艂a si臋 m贸wi膮c ca艂kowit膮 prawd臋 o Klaudiuszu, ale ch艂opak nie mia艂 ochoty jej s艂ucha膰. Jednak dar przekonywania, jaki posiada艂a Ida, zmusi艂 go do wyjawienia ca艂ej prawdy o swoim losie. Ch艂opak mia艂 zniekszta艂con膮 twarz i Ida czu艂a si臋 od tej pory odpowiedzialna za jego zdrowie. Zadzwoni艂a do swojego znajomego chirurga i um贸wi艂a si臋 z nim na wizyt臋 Krzysia w szpitalu. Dopiero wieczorem znalaz艂a czas na odczytanie list贸w nades艂anych przez wszystkich cz艂onk贸w rodziny. Pisali, 偶e bardzo t臋skni膮 za Id膮 i si臋 o ni膮 martwi膮, poniewa偶 nie odbiera telefonu i nie wiadomo co si臋 z ni膮 sta艂o. Ida napisa艂a im bardzo d艂ugi telegram, w kt贸rym w og贸le nie wyra偶a艂a 偶alu za swoj膮 ucieczk臋. By艂a nawet dumna z tego, 偶e potrafi sobie sama radzi膰. Ida by艂a szcz臋艣liwa, jedyn膮 rzecz膮, na kt贸r膮 mog艂a narzeka膰 by艂 brak pieni臋dzy. Musia艂a sprzedawa膰 butelki, wyrabia膰 serduszka z gliny i otwiera膰 konfitury, kt贸re mama zaprawi艂a na zim臋.
Nast臋pnego dnia, gdy sz艂a do pana Karolka, us艂ysza艂a skowyt psa. Zareagowa艂a natychmiast, wysz艂a zza rogu i ujrza艂a dw贸ch ma艂ych ch艂opc贸w, kt贸rzy przywi膮zali zwierz臋 do drzewa. By艂 to Lucyper, pies od staruszk贸w, u kt贸rych pracowa艂a. Przy艂apa艂a ch艂opc贸w na gor膮cym uczynku i postraszy艂a ich, 偶e nie ujdzie im to na sucho. Oni u艣miechn臋li si臋 tylko do siebie i co si艂 w nogach uciekli, wo艂aj膮c za Id膮 鈥瀝udy ko艣ciotrup鈥. Dziewczyna by艂a za艂amana, mia艂a strasznie niska samoocen臋, a tu nawet ma艂e dzieci zauwa偶y艂y jej brzydot臋. Ca艂e to zdarzenie ze swego okna obserwowa艂 Krzysztof. Gdy Ida wyja艣ni艂a mu co si臋 sta艂o, powiedzia艂a, 偶e jest um贸wiony na wizyt臋 w szpitalu. Ch艂opak wybuch艂 z艂o艣ci膮 i zapewnia艂, 偶e nigdzie nie p贸jdzie. Rozpocz臋艂a si臋 ostra wymiana zda艅.
Na szcz臋艣cie Idzie i panu Paszkietowi uda艂o si臋 przekona膰 Krzysia, aby pojecha艂 do lekarza. W tamtym czasie bardzo trudno by艂o dosta膰 si臋 do szpitala, ale Krzy艣 mia艂 szcz臋艣cie, bo akurat zwolni艂o si臋 miejsce i jego operacja mia艂a si臋 odby膰 za kilka dni. Nast臋pnego dnia dziewczyna id膮c do pana Paszkieta, ponownie natkn臋艂a si臋 na dw贸ch ch艂opc贸w, zn臋caj膮cych si臋 na Lucyperze. Tym razem nie da艂a im za wygran膮. 艢ledzi艂a ich a偶 do ich domu, okaza艂o si臋, 偶e mieszkaj膮 na s膮siednim osiedlu. Zebra艂a odwag臋 i zapuka艂a do drzwi. Otworzy艂a kobieta, kt贸ra wy艣mia艂a j膮 za to, 偶e w og贸le przysz艂a na skarg臋 z taka b艂ahostk膮. Dla tej kobiety nie liczy艂o si臋 nic poza pieni臋dzmi. Jej mieszkanie by艂o bogato umeblowane, a dzieci najwyra藕niej rozpieszczone. Ida nie mia艂a wyboru, odwr贸ci艂a si臋 i posz艂a. Po drodze zrobi艂a zakupy, poniewa偶 za zarobione pieni膮dze mog艂a sobie pozwoli膰 nawet na kurczaka. Obiad zapowiada艂 si臋 naprawd臋 pysznie, kuchnia wydawa艂a si臋 o wiele cieplejsza ni偶 w ostatnim czasie, 艣wie偶y kurczak w piekarniku pachnia艂 mi艂膮, domow膮 atmosfer膮. Wszystko by艂o zbyt pi臋kne aby mog艂o by膰 prawdziwe. Do drzwi zadzwoni艂 dzwonek. Ida pobieg艂a otworzy膰 z my艣l膮, 偶e to ciocia wpada z niezapowiedzian膮 wizyt膮. Jednak pomyli艂a si臋. Przysz艂a do niej Paulina, kt贸ra przy okazji, pocz臋stowa艂a si臋 po艂ow膮 kurczaka i wyzna艂a, 偶e od dawna zakochana jest w Krzysiu. Prosi艂a Id臋 o pomoc w utrzymaniu ich zwi膮zku. Ida mia艂a ochot臋 si臋 rozp艂aka膰, wi臋c szybko po偶egna艂a si臋 z Paulin膮. Nad ranem obudzi艂y j膮 g艂o艣ne krzyki i nawo艂ywania, pocz膮tkowo my艣la艂a, 偶e 艣ni si臋 jej powr贸t rodziny do domu, ale okaza艂o si臋, 偶e to nie sen. Rodzina Borejk贸w rzeczywi艣cie wr贸ci艂a do Poznania. By艂a to wielka ulga dla Idy, przez ca艂y ten czas brakowa艂o jej ha艂asu, 艣piewu Nutrii, rozm贸w z mam膮 i k艂贸tni z Gabrysi膮.
W pi膮tek zadzwoni艂 Krzysztof. By艂 ju偶 po operacji i z rozmowy mo偶na by艂o wywnioskowa膰, 偶e jest bardzo szcz臋艣liwy i wdzi臋czny Idzie. Bardzo prosi艂 aby odwiedzi艂a go w szpitalu, lecz Ida stanowczo odm贸wi艂a, usprawiedliwiaj膮c si臋, 偶e w szpitalach ma napady md艂o艣ci (co by艂o oczywi艣cie szczer膮 prawd膮). Po po艂udniu pi臋tnastolatka posz艂a do pana Paszkieta i pani Basi, ale tym razem z mam膮, kt贸ra by艂a bardzo ciekawa obowi膮zk贸w swojej c贸rki. Rozmawiali do艣膰 d艂ugo, jednak t臋 mi艂膮 atmosfer臋 przerwa艂 pan Paszkiet, kt贸ry powiadomi艂 Id臋, 偶e pod kasztanem dwaj mali zbrodniarze ponownie m臋cz膮 Lucypera. Ida szybko wybieg艂a z domu i przyczai艂a si臋 za krzewem maliny. Stamt膮d zauwa偶y艂a psa pomalowanego farb膮 na zielono. By艂a rozw艣cieczona. Przy艂apa艂a Marka i Jarka na gor膮cym uczynku i ze z艂o艣ci pomalowa艂a ich obu t膮 sam膮 farb膮 ca艂kowicie na zielono.
11 sierpnia do Poznania wr贸ci艂a Grupa ESD (Eksperymentalny Sygna艂 Dobra). Po udanych i mile sp臋dzonych wakacjach w 艁ebie nadszed艂 czas na wznowienie swojej dzia艂alno艣ci. Ida wr贸ci艂a do domu akurat wtedy, gdy odbywa艂o si臋 posiedzenie grupy. Poniewa偶 by艂a jej cz艂onkini膮 przy艂膮czy艂a si臋 do dyskusji. Zauwa偶y艂a tak偶e, 偶e wszyscy jej cz艂onkowie obci臋li w艂osy na bardzo kr贸tko. Nic wi臋c dziwnego, 偶e tematem tamtego spotkania by艂a zmiana fryzury Idy. Zdecydowano obci膮膰 jej rude loki, po czym wszyscy zgodnie stwierdzili, 偶e Ida wygl膮da o wiele 艂adniej.
Nast臋pnego dnia, a dok艂adniej w niedziel臋, pod ko艣cio艂em Ida natkn臋艂a si臋 na pani膮 Lisieck膮. Bogato ubrana dama nakrzycza艂a na Idusi臋, za jej wyst臋pek z pomalowaniem Marka i Jarka. Powiedzia艂a, 偶e je艣li nie zwr贸ci pieni臋dzy to poda j膮 do s膮du. Ojciec i matka Borejko przystan臋li na c贸rk膮 i uwa偶nie nas艂uchiwali, chc膮c dowiedzie膰 si臋 co te偶 Ida uczyni艂a. W ko艅cu doszli do porozumienia i ustalono, 偶e mama pokryje wszystkie koszty jakie ponie艣li Lisieccy. Do domu wr贸ci艂 Krzysztof i Ida zosta艂a zaproszona aby zobaczy膰 go w nowym wcieleniu. Jakie偶 by艂o jej zdziwienie, gdy Krzy艣 podarowa艂 jej bukiet pi臋knych czerwonych r贸偶 i zaprosi艂 do kina. Potem poszli na d艂ugi spacer, po czym Krzy艣 odprowadzi艂 Idusi臋 do domu. Mino wszystko m艂oda panna Borejko nadal my艣la艂a o Klaudiuszu.
Kilka dni potem u Lisieckich by艂o pogotowie, kt贸re odwioz艂o do szpitala siostr臋 ich mamy, kt贸ra w tym czasie opiekowa艂a si臋 ma艂ymi 艂obuzami. Matka pojecha艂a na kilka dni do NRD, wi臋c ch艂opcy zostali sami w domu. Przychodzili czasami do pana Paszkieta, aby Ida
na przemian z Krzysiem czytali im przygody Robin Hood鈥檃. Tego wieczora Ida przechodzi艂a obok ich domu i postanowi艂a do nich zajrze膰. Okaza艂o si臋, 偶e m艂odszy z braci najada艂 si臋 tabletek niewiadomego pochodzenia, poniewa偶 bola艂 go brzuch. Ida natychmiast zadzwoni艂a po znajomego lekarza, kt贸ry w mgnieniu oka znalaz艂 si臋 w domu Lisieckich. Zbada艂 ma艂ego i pozostawi艂 Id臋 sam膮, zmiana nast膮pi艂a o pierwszej w nocy, kiedy to czuwanie nad chorym przej膮艂 Krzysztof, a Ida posz艂a do domu. By艂a tak zm臋czona, 偶e nast臋pnego dnia obudzi艂a si臋 dopiero o dwunastej
w po艂udnie. By艂 to dobry czas na rozmow臋 z mam膮. Ida zwierzy艂a si臋 jej z problem贸w, kt贸re aktualnie posiada艂a. Wspomnia艂a o rudym ko艣ciotrupie i zakompleksionej dziewczynie. Mama da艂a jej dobre wskaz贸wki, pokaza艂a album z dzieci艅stwa i od tej pory Ida by艂a zupe艂nie inna dziewczyn膮. Chodzi艂a wyprostowana z lekko uniesion膮 brod膮 i pewnym spojrzeniem. Nawet Klaudiusz, kt贸ry j膮 odwiedzi艂, by艂 zaskoczony i zafascynowany tak膮 mi艂膮 i eleganck膮 dziewczyn膮. Zaprosi艂 j膮 na spacer, a potem chcia艂 j膮 poca艂owa膰, lecz Idusia klepn臋艂a go po g艂owie i tak w艂a艣nie wygl膮da艂 koniec randki. Potem Klaudiusz napisa艂 jej list, w kt贸rym wyzna艂, 偶e Ida bardzo mu si臋 podoba, zawsze podoba艂a, 偶e jest wyj膮tkow膮 dziewczyn膮 i niesamowicie pi臋kn膮. Ida odpisa艂a mu, 偶e jej tak偶e bardzo zale偶y na ich znajomo艣ci i wyzna艂a jak bardzo 偶a艂uje, 偶e tak zako艅czy艂a tamten spacer.
21 sierpnia odby艂o si臋 ostatnie wakacyjne spotkanie Grupy ESD. Tym razem uczestniczyli w nim wszyscy, 艂膮cznie z Krzysiem, Paulink膮 i Klaudiuszem. Na tym zebraniu zmieniona zosta艂a nazwa grupy. Od tej pory by艂o to 鈥濩zynno-dyskusyjne ko艂o zamachowe Szwungszajba鈥. Wszystko szcz臋艣liwie si臋 u艂o偶y艂o, a w domu numer 10 d艂ugo toczy艂y si臋 rozmowy pana Paszkieta i pani Basi z ca艂膮 ciep艂膮 i kochaj膮c膮 si臋 rodzin膮 pa艅stwa Borejk贸w. Je艣li chodzi o ma艂ych Lisieckich, to w艂a艣nie dzi臋ki Idzie nauczyli si臋 dobra i razem z Nutri膮 i Pulp膮 bawili si臋 w ogrodzie.

Bardzo podoba艂a mi si臋 ta lektura. Lubi臋 ksi膮偶ki, kt贸re opowiadaj膮 o 偶yciu codziennym nastolatek. Czasami chcia艂abym wcieli膰 si臋 i Id臋 lub Gab臋, poczu膰 jak to jest mie膰 rodze艅stwo, nale偶e膰 do k贸艂ka dyskusyjnego i przede wszystkim ratowa膰 ludzi
w niebezpiecznych sytuacjach i uczy膰 dobra ma艂e dzieci. Zastanawiam si臋 tylko, czy takie 偶ycie jest naprawd臋 mo偶liwe?

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x