Wypracowania, konspekty, streszczenia i pomoc szkolna.

Nie 艣ci膮gaj zacznij wkuwa膰 ju偶 dzi艣

Krzysztof Kamil Baczy艅ski – wiersze

Print Friendly, PDF & Email

Autor: Krzysztof Kamil Baczy艅ski
Tytu艂: Wiersze (wyb贸r)
Forma: liryka
Czas powstania: lata 偶ycia poety to 1921-1944

Krzysztof Kamil Baczy艅ski, jeden z najbardziej utalentowanych poet贸w okresu wojny i okupacji jest przedstawicielem pokolenia kolumb贸w – m艂odych ludzi, urodzonych w latach dwudziestych, kt贸rym przysz艂o dorasta膰 w czasie wojny. Wychowani w tradycyjnych polskich rodzinach bez wahania wype艂niali obowi膮zek wobec Ojczyzny. Wielu z nich wzi臋艂o udzia艂 i zgin臋艂o w powstaniu warszawskim, m.in. Baczy艅ski, Gajcy, Trzebi艅ski i Stroi艅ski. Pozostawili po sobie wiersze pe艂ne gorzkich refleksji i wizji katastroficznych. Baczy艅ski wyda艂 jeden tomik swoich wierszy w 1942 r. zatytu艂owany Wiersze zebrane pod pseudonimem Jan Bugaj.

Rodzicom to wiersz, w kt贸rym poeta zapewnia swoich rodzic贸w, 偶e odziedziczy艂 po nich obywatelskie poczucie obowi膮zku i patriotyczna postaw臋, 偶e nie boi si臋 艣mierci. Sk艂ada przysi臋g臋, 偶e wytrwa w 鈥渢rzaskawicach palb鈥, mimo 偶e nadziei jest ju偶 coraz mniej.

Mazowsze Wiersz rozpoczyna nawi膮zanie do polskich zryw贸w narodowowyzwole艅czych. Poeta przypomina powstania z 1830 i 1863 r., m贸wi, 偶e los 偶o艂nierzy w ka偶dej walce jest taki sam, walcz膮 i gin膮, a wszystko zostaje 鈥減och艂oni臋te鈥 przez las 鈥 gr贸b pokole艅. Mazowsze i Wis艂a to dla poety synonimy Ojczyzny, kt贸r膮 znowu nawiedza wojna przynosz膮c ludziom cierpienie i 艣mier膰.
Historia Utw贸r jest poetyckim poszukiwaniem prawid艂owo艣ci w dziejach ludzko艣ci, spojrzeniem na histori臋 z punktu widzenia filozofii. Wszystkie wojny s膮 do siebie podobne, bo przynosz膮 podobne cierpienie. Wojna to nie mundury, ale ludzka tragedia. Historia jest okrutna, bo bywa przyczyn膮 艣mierci. Ka偶da kolejna wojna pog艂臋bia degeneracj臋, unicestwienie ludzko艣ci (postawa katastrofizmu historiozoficznego).

Pokolenie W tym utworze poeta wypowiada si臋 w imieniu ca艂ego pokolenia, wszystkich m艂odych ludzi, kt贸rym najpi臋kniejsze lata 偶ycia zabra艂a wojna. Wiersz rozpoczyna si臋 obrazem dojrza艂ego lata, kt贸ry zostaje zak艂贸cony okropno艣ciami wojny. 鈥淶iemia owoc贸w pe艂na po brzegi鈥 zostaje zroszona ludzk膮 krwi膮. Ludzie w obliczu wojny tworz膮 nowy dekalog, kt贸ry g艂osi, 偶e nie ma mi艂o艣ci, lito艣ci, ani sumienia, dlatego 鈥渢rzeba zapomnie膰…鈥. Zaczynaj膮 偶y膰 jak troglodyci, ludzie pierwotni, maj膮 wilcze twarze, nie znaj膮 wy偶szych uczu膰, kieruj膮 si臋 tylko instynktem. Wiersz zako艅czony jest pytaniem, jak pokolenie kolumb贸w zostanie ocenione przez potomnych, czy ktokolwiek postawi im 鈥渮 lito艣ci chocia偶 nad grobem krzy偶鈥?

Z g艂ow膮 na karabinie to utw贸r przepe艂niony bezsilno艣ci膮 i 偶alem. Podmiot liryczny wspomina szcz臋艣liwe, przedwojenne lata i opisuje tera藕niejszo艣膰: noc膮 czuwa nas艂uchuj膮c nalot贸w i wybuch贸w. Ma 艣wiadomo艣膰, 偶e mijaj膮 najlepsze lata jego 偶ycia, 偶e 鈥減rzesypia czas wielkiej rze藕by z g艂ow膮 ci臋偶k膮 na karabinie鈥.

Dwie mi艂o艣ci to wiersz o konieczno艣ci dokonywania wybor贸w. Podmiot liryczny zmuszony zosta艂 do tego, aby wybra膰 mi臋dzy mi艂o艣ci膮 do Ojczyzny i mi艂o艣ci膮 do 偶ycia. Ta pierwsza jest wewn臋trznym imperatywem, ta druga naturaln膮 potrzeb膮 m艂odego cz艂owieka.

Poezja Krzysztofa Kamila Baczy艅skiego naznaczona jest blizn膮 wojny. Do艣wiadczenie to by艂o dla poety najg艂臋bszym prze偶yciem, kt贸re ukszta艂towa艂o jego artystyczny i moralny 艣wiatopogl膮d. Jego tw贸rczo艣膰 przedstawia apokalips臋 spe艂nion膮, zapowiadan膮 przez przedwojennych tw贸rc贸w takich jak Czechowicz, Mi艂osz, czy Zag贸rski. Objawi艂a si臋 ona pokoleniu, kt贸re jako pierwsze urodzi艂o si臋 i wychowa艂o w wolnej Polsce. Katastrofizm Baczy艅skiego pozwoli艂 na wprowadzenie do literatury nowych motyw贸w, np. motywu nocy jako symbolu wojny. To ju偶 nie s膮 ponure wyobra偶enia i wizje, ale realny poch贸d ku 艣mierci. Pokolenie kolumb贸w u progu 偶ycia zosta艂o skazane na tragiczn膮 walk臋 i odarte z nadziei na ocalenie 偶ycia. Nadej艣cie 鈥渕rocznego czasu鈥 zosta艂o utrwalone w ich poezji.

Najslynniejsze cytaty:

1.鈥淒zie艅 czy noc 鈥 matko, ojcze 鈥 jeszcze ustoj臋
w trzeskawicach palb, ja, 偶o艂nie偶, poeta, czasu kurz.
P贸jd臋 dalej 鈥 to od was mam: 艣mierci si臋 nie boj臋,
dalej nios膮c nar臋cza pragnie艅 jak spalonych r贸偶鈥. (Rodzicom)

2.鈥淛eszcze tu wczoraj s艂ysza艂em trzeask;
salwa jak poklask wielkiej d艂oni.
By艂 las. Poch艂on膮艂 znowu las
Kaski wysokie, ko艣ci i konie鈥. (Mazowsze)

3.鈥淎 potem kraju run臋艂o niebo
T艂umy obdarte z serca i cia艂a,
i dymi艂 ogniem ka偶dy k臋s chleba,
i 艣mier膰 si臋 sta艂a鈥. (Mazowsze)

4.鈥渮e 艣wierk贸w na polu zwisa
g艂owa obci臋ta, strasz膮c jak krzyk.
(…) jak korze艅 skr臋cone cia艂a,
偶ywcem wt艂oczone pod ciemny strop鈥. (Pokolenie)

5.鈥淣as nauczono. Nie ma lito艣ci鈥 (…)
鈥淣as nauczono. Nie ma sumienia鈥 (…)
鈥淣as nauczono. Nie ma mi艂o艣ci鈥 (…)
鈥淣as nauczono. Trzeba zapomnie膰…鈥 (Pokolenie)

6.鈥淜r膮g jak no偶em z wolna rozcina,
przetnie 艣wiat艂o, zanim dzie艅 minie,
a ja prze艣pi臋 czas wielkiej rze藕by
z g艂ow膮 ci臋偶k膮 na karabinie鈥. (Z g艂ow膮 na karabinie)

Dodaj komentarz

Tw贸j adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola s膮 oznaczone *

Wypracowania, konspekty, streszczenia i pomoc szkolna.