Wypracowania, konspekty, streszczenia i pomoc szkolna. Edukacyjna – szkolna baza wiedzy

Najwi臋ksza baza wypracowa艅, konspekt贸w, streszcze艅 i pomocy szkolnych w Polsce. Ponad 100 tysi臋cy materia艂贸w dla szko艂y podstawowej, 艣redniej oraz z zakresu studi贸w.

Moje spotkanie z duchem.

Mam na imi臋 Ola. Chcia艂abym opowiedzie膰 bardzo wa偶n膮 historie, kt贸ra mia艂a miejsce w zesz艂ym tygodniu. Dok艂adnie w dniu, w kt贸rym obchodzi艂am swoje trzynaste urodziny.

Dzie艅 zacz膮艂 si臋 zwyczajnie. Nie przypuszczaj膮c, i偶 ktokolwiek b臋dzie pami臋tam o moim 艣wi臋cie wsta艂am, ubra艂am si臋 i zesz艂am na d贸艂 zje艣膰 艣niadanie. Rodzice byli w pracy i nie zostawili mi 偶adnej wiadomo艣ci. Nie przejmowa艂am si臋 tym. Pewnie znowu im wylecia艂o z g艂owy- my艣la艂am. Nagle dosta艂am SMS鈥檃 od Alicji. Napisa艂a mi, 偶e z powodu braku pr膮du w naszej szkole wszystkie lekcje s膮 odwo艂ane. By艂am w si贸dmym niebie, bo kto lubi chodzi膰 do szko艂y? Nie mia艂am poj臋cia, co powinnam zrobi膰 z tak cudownie rozpocz臋tym dniem. Nie mia艂am ochoty nigdzie si臋 ruszy膰, poniewa偶 na dworze by艂o bardzo zimno. Nie mia艂am te偶 jak zaprosi膰 znajomych, gdy偶 nie zna艂am ich numer贸w. Pozosta艂o mi, wi臋c tylko czekanie i ogl膮danie telewizji. Beznadziejne urodziny- my艣la艂am. Dopiero p贸藕niej dowiedzia艂am si臋 w jak wielkim jestem b艂臋dzie.
Po dw贸ch godzinach samotnego oczekiwania na kogo艣 bliskiego zacz臋艂a doskwiera膰 mi nuda. Czas okropnie zacz膮艂 si臋 d艂u偶y膰. Zasn臋艂am. Gwa艂townie zbudzi艂 mnie dzwonek. Wsta艂am, pobieg艂am do drzwi. Zobaczy艂am tam nieznan膮 mi osob臋. Pomy艣la艂am, 偶e to nowy listonosz lub znajomy rodzic贸w. Nie otwieraj膮c drzwi powiedzia艂am, 偶e nie ma nikogo starszego w domu i nie mog臋 go wpu艣ci膰. Tajemniczy osobnik nie przej膮艂 si臋 tym. Nie wiem, jakim cudem przeszed艂 przez zamkni臋te drzwi. By艂am przera偶ona. Go艣膰 u艣miechn膮艂 si臋 tajemniczo. Przyjrza艂am mu si臋 bardzo dok艂adnie. Nie by艂 zbyt wysoki. Mia艂 g臋ste, ciemne, rozczochrane w艂osy i br膮zowe oczy, kt贸re same si臋 艣mia艂y. Nie przypomina艂 on ani kulturysty, ani sportowca. Ubrany by艂 w d艂ugi, czarny p艂aszcz, na kt贸ry niedbale by艂a zarzucona niebieska chusta. Na nogach mia艂 stare, zniszczone glany.

W pewnym momencie spyta艂, czemu jestem taka zdziwiona nie mog艂am wydusi膰 z siebie 偶adnego s艂owa. On nie pytaj膮c ju偶 wi臋cej o nic chwyci艂 moj膮 r臋k臋 i zas艂oni艂 mi oczy swoj膮 chust膮. Poczu艂am si臋 bardzo dziwnie. Nie by艂am w stanie poruszy膰 偶adn膮 cz臋艣ci膮 mojego cia艂a i jednocze艣nie wydawa艂o mi si臋, 偶e jestem lekka jak pi贸rko. Po trzech minutach zjawa ods艂oni艂a mi oczy. Znajdowali艣my si臋 w miejscu, kt贸rego nigdy wcze艣niej nie widzia艂am. Go艣膰 oznajmi艂 mi, 偶e jest duchem dzieci, kt贸re obchodz膮 dzisiaj urodziny. Powiedzia艂 te偶, 偶e ma na imi臋 Kacper. Spyta艂am go, gdzie si臋 znajdujemy. On jednak nie chcia艂 ujawni膰 tej tajemnicy. Zaprowadzi艂 mnie na pewne podw贸rko. Nie by艂o to zbyt atrakcyjne miejsce. Wsz臋dzie wala艂y si臋 艣mieci i towarzyszy艂 temu niezbyt mi艂y zapach. M贸wi膮c wprost by艂a to jedna z najbiedniejszych dzielnic miasta. Ma艂ym dzieciom nie przeszkadza艂o to. Weso艂o bawi艂y si臋 na 艣mietniku. U偶ywaj膮c prostackiego s艂ownictwa wyg艂upia艂y si臋 nawzajem. Nagle jedno z dzieci wysz艂o na 艣rodek. 鈥濿iecie, 偶e dzisiaj mam urodziny?!鈥- krzykn膮艂. Dzieci popatrzy艂y na niego. 鈥濲ak ja mia艂em urodziny to si臋 nawet nie przyzna艂em鈥- oznajmi艂 jeden z koleg贸w. Dzieci wsp贸lnie przytakiwa艂y ch艂opcu. I zabawa rozpoczyna艂a si臋 od nowa. Spyta艂am ducha czy one nie maja nikogo bliskiego. 鈥濶iestety, rodzice tych dzieci nie zajmuj膮 si臋 nimi wcale. Dla nich wa偶niejszy jest alkohol鈥- powiedzia艂 Kacper. Zrobi艂o mi si臋 przykro i zacz臋艂am wsp贸艂czu膰 temu ch艂opcu.

P贸藕niej zjawa zabra艂a mnie w zupe艂nie inne miejsce. By艂 to domek pewnej biednej rodziny. Mieszka艂a tam wdowa z pi膮tk膮 dzieci. Przytuli艂a si臋 do jednego z nich i mocno uca艂owa艂a. 鈥炁粂cz臋 ci wszystkiego najlepszego, du偶o zdrowia i szcz臋艣cia z okazji urodzin鈥- m贸wi艂a mi艂ym g艂osem. Dziecko dzi臋kuj膮c u艣ciska艂o matk臋. Gdy ogl膮da艂am t膮 historie u艣wiadomi艂am sobie, 偶e prezenty nie s膮 najwa偶niejsze. Zrozumia艂am, 偶e liczy si臋 tylko pami臋膰 i dobre s艂owo.

Duch u艣miechn膮艂 si臋 po raz kolejny i z艂o偶y艂 mi 偶yczenia. 鈥濵am nadziej臋, 偶e by艂a to po偶yteczna wyprawa鈥- oznajmi艂 i znikn膮艂. Obudzi艂am si臋 w domu. Spojrza艂am na zegarek. Za pi臋膰 minut mieli wr贸ci膰 moi rodzice. Ucieszy艂am si臋, 偶e czas zlecia艂 tak szybko. Nagle us艂ysza艂am pukanie do drzwi. Podbieg艂am i ujrza艂am ca艂a rodzin臋. Nie zd膮偶y艂am wypowiedzie膰 ani s艂owa, a oni od razu wr臋czyli mi wielkiego pluszowego ducha. Spojrza艂am na nich podejrzliwie. I spyta艂am czy zrobili to specjalnie. Oni zdziwili si臋 i nie odpowiedzieli. Przytuli艂am ich i podzi臋kowa艂am za pami臋膰.

Jestem wdzi臋czna Kacprowi, gdy偶 to przez niego przez t膮 minut臋 by艂am najszcz臋艣liwsza osoba na 艣wiecie.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x