Wypracowania, konspekty, streszczenia i pomoc szkolna.

Nie 艣ci膮gaj zacznij wkuwa膰 ju偶 dzi艣

Opis krajobrazu (najpi臋kniejsze ze znanych miejsc)

Print Friendly, PDF & Email

Jezioro Ta艂ty, bardzo g艂臋bokie i d艂ugie, ale niezbyt szerokie, na Mazurach jest najpi臋kniejsze wszesnym, letnim porankiem. Fragmenty las贸w pozostaj膮 jeszcze pogr膮偶one w cieniu, p贸艂mroku, ale promienie s艂o艅ca b艂yszcz膮 ju偶 jaskrawym 艣wiat艂em na niewielkich falach. Nisko zawieszona, czerwona kula s艂o艅ca wolno przesuwa si臋 po niebie, kt贸re gdzie艣 na horyzoncie stapia si臋 w jedn膮 ca艂o艣c z wod膮. Ta ostatnia jest ciemnogranatowa, zapewne zimna, jabky posrebrzona na powierzchni. Iglaste lasy prezentuj膮 wszystkie odcienie zieleni: od zupe艂nie ciemnej, po jasn膮. Gdzieniegdzie mozna dostrzec bia艂e pnie brz贸z, otoczonych zwartymi masywami 艣wierk贸w. Drzewa odbijaj膮 si臋 w tafli jeziora, las jakby wychodzi poza brzegi, zw艂aszcza du偶e pnie p艂aszczyzny wody, nad kt贸r膮 jeszcze miejscami unosz膮 si臋 ostatnie k艂臋bki porannej mgie艂ki.
Stoj膮c na wysokim, lewym brzegu jezoira, widzisz po prawej stronie u艣pione Miko艂ajki:wie偶e dw贸ch ko艣cio艂贸w i wysok膮 baszt臋 stra偶y po偶arnej, most, na kt贸rym nieruchomo tkwi kilku w臋dkarzy wpatrzonych w lusto wody. Po stronie lewej mamy miasteczko Ryn z czerwonymi dachami dom贸w, g贸ruj膮cym nad okolic膮 krzy偶ackim zamkiem z nieotynkowanych cegie艂. Wszystkie domy ton膮 w zieleni, s膮 tylko dope艂nieniem obrazu, w kt贸rym bez reszty dominuj膮 dwa elementy: lasy i woda.
O tak wszesnej godzinie jeszcze niewielu 偶eglarzy opu艣cilo przystanie.S艂aby wiatr leniwie popycha ma艂膮, jasnozielon膮 艂贸d藕 z bia艂ym 偶aglem, w przeciwn膮 stron臋 p艂ynie spory, kabinowy jacht z ogromnym, czerownym 偶aglem przypominaj膮cym balon. Wiatr nie wype艂ni艂 go, mo偶na uslyszec 艂opot p艂贸tna. Kt贸艣 mozolnie wios艂uje, p艂yn膮c granatowym kajakiem, ledwie widocznym na tle wody. Wygl膮da to tak, jabky cz艂owiek siedzia艂 bezpo艣rednio na falach. Jest cicho. Jedynie gdzie艣 z oddali dobiega krzyk 偶urawi, m艂贸c膮c wod臋, z 艂omotem skrzyde艂 zrywaj膮 si臋 do lotu dwa wielkie 艂ab臋dzie. Perkozy przy nadbrze偶nym sitowiu, jak zawsze, wynurzaj膮 si臋 niespodziewanie i zn贸w nurkuj膮. Nie zwracaj膮 uwagi na gumowy ponton, z ktorego dwoch m臋偶czyzn 艂owi ryby.
Co roku wracam w to miejsce. Siedz膮c na piaszczystym wzg贸rzu, z niepokojem obserwuj膮 krajobraz, kt贸rego urok, niezwyk艂膮 harmoni臋 mo偶e kiedy艣 zniszczyc np. jaki艣 szpetny hotel postawiony na brzegu jeziora.

Dodaj komentarz

Tw贸j adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola s膮 oznaczone *

Wypracowania, konspekty, streszczenia i pomoc szkolna.