Wypracowania, konspekty, streszczenia i pomoc szkolna. Edukacyjna – szkolna baza wiedzy

Największa baza wypracowań, konspektów, streszczeń i pomocy szkolnych w Polsce. Ponad 100 tysięcy materiałów dla szkoły podstawowej, średniej oraz z zakresu studiów.

Opowiadanie. 1.Opisz w kilku zdaniach dowolnie wybrane wnętrze lub krajobraz 2. Kontynuuj tekst z zadania 1 wprowadzając do niego jakąś postać, opowiadając o wydarzeniu w którym ta osoba uczestniczyła. 3. Wprowadź drugą postać i każ obu prowa

Oznaki sympatii

Leśna dróżka ukryta przed oczami ludzi pomiędzy polami pszenicy, a bujną kolczastą roślinnością prowadzi do szachownicy łąk i pół poprzecinanych wstęgami rzek. Patrząc na wprost dojrzeć można miejskie zabudowania otoczone żytem, owsem i gryką. Na lewo od obserwatora rozciąga się porośnięty krzakami i kwiatami teren, naprzeciw niego, w oddali majaczy ściana lasu. Kwiaty na łąkach wyciągają drobne główki w kierunku ostatnich promieni słońca, a pola błyszczą jego promieniami zaklętymi w każdym pojedynczym kłosie.
Wzdłuż jednej z rzek, wolnym krokiem idzie młoda kobieta. Wiatr rozwiewa jej kasztanowe loki
i wzdyma materiał białej sukienki. Jej lekki krok sprawia, że wygląda zupełnie jakby płynęła by po chwili dotrzeć do ukwieconej łąki, gdzie kładzie się na trawie wśród akacjowych krzewów pogrążona w swoich myślach.
Spokojne snucie marzeń przerywa szelest dochodzący z lasu. Wyrwana z zamyślenia podpiera się na łokciach i nasłuchuje, wypatrując równocześnie źródła hałasu. Wraz z nasileniem niepokojących szelestów i odgłosów łamania gałęzi na skraju lasu ktoś się pojawia. Spomiędzy drzew wyłania się chłopiec, w wieku około 7 lat, o wielkich rozmarzonych oczach i błędnym spojrzeniem omiatając otoczenie zauważa ją. –Dzień dobry – wyjąkał nieśmiało. Niezaprzeczalny element zaskoczenia pozbawił ją głosu, otworzyła usta, jednak, nie wiedząc co powiedzieć, zrezygnowała. –Chyba się zgubiłem, – spróbował znowu – a Ty… Pani co tu robi? – zreflektował się. –Żadna ze mnie pani. Jestem Juliet, a Ty? –Mam na imię Matheo – odpowiedział. –Jak się tu znalazłeś? –Ja… – chłopiec zastanawiał się przez chwilę – po obiedzie wyszedłem na spacer. Chodziłem po lesie, najpierw skręciłem lewo, potem w prawo i znowu w lewo, albo to było w prawo… A może wcześniej skręciłem w prawo zamiast iść prostu, czy poszedłem prosto zamiast iść w lewo…? –Wystarczy – zaśmiała się – już mam obraz Twojej sytuacji. Pora chyba wracać do domu, robi się ciemno. –Czy Ty… – zaczął nieśmiało – pójdziesz tam ze mną, Juliet? –Oczywiście, Mat. –Nie lubię gdy ktoś tak do mnie mówi. – wyznał. –Ależ dlaczego? – zainteresowała się. –To przecież nie jest moje imię-ono brzmi Matheo! Jakby to wyglądało gdyby zamiast zachód słońca mówić o wiele krócej: ‘zasł’? Przecież to słowo oznacza zupełnie coś innego, jeśli
w ogóle cokolwiek oznacza – oburzył się. Nie można zmieniać nazw rzeczy według swojego widzimisię. Nazwy tracą urok jeśli na siłę chcemy je skracać… To tak jakby zwracać się do kogoś zupełnie innego, a Ty przecież chcesz rozmawiać ze mną, a nie jakimś Matem, gdziekolwiek on jest. Czy widzisz tu kogoś prócz mnie?
Juliet zastanawiała się chwilę, po czym odwróciła się w stronę lasu. –Zdrobnienia są oznaką sympatii – odparła, wyciągając do niego rękę – to jak, Matheo… idziemy?

Wkuwasz ? , wyślij SMS o treści LEAD.WKUWAM pod numer 92505

Wpisz otrzymany kod :

Po wpisaniu kodu, wciśnięciu "Pobieram PDF/DOCX" pobieranie zacznie się automatycznie

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x