Wypracowania, konspekty, streszczenia i pomoc szkolna.

Nie ściągaj zacznij wkuwać już dziś

Scenariusze akademii

Print Friendly, PDF & Email

ZAKOŃCZENIE ROKU SZKOLNEGO
KLASY TRZECIE

Narrator: My, uczniowie klas trzecich, pragniemy wyrazić swoje uczucia i przeżycia związane z kończącą sie nauką w gimnazjum.

1 września 2003. Z niepewną miną przekraczamy progi tej szkoły. Pełni obaw i nadziei rozpoczynamy naukę w gimnazjum. Nie wiemy, co nas czeka. Z czasem poznajemy nieznane. Zawiązują się pierwsze przyjaźnie, stajemy się jedną wielką rodziną.
Mijają dni, miesiące i lata wypełnione monotonią szarych dni. Ale to tylko pozory. Każdy dzień był inny i niepowtarzalny. Codziennie stawialiśmy czoła nowym wyzwaniom,
z każdym dniem wiedzieliśmy więcej o świecie, a przede wszystkim o sobie. Stopniowo dokonywała się w nas cicha przemiana. Bo oto pod okiem naszych nauczycieli w murach tej szkoły każdy z nas dojrzewał do bycia człowiekiem odpowiedzialnym i szlachetnym.
A nie było łatwo. Naszą drogę ku samodzielności okupiliśmy trudem i znojem. W morzu niepowodzeń i porażek jak perełki lśniły sukcesy wielkie i małe. Za każdą oceną, które setkami rzędów stoją w szkolnych dziennikach, kryje się nasza praca, ślęczenie nad książką, stres, obawy i radość, gdy, wysiłek przyniósł oczekiwane efekty.

23 czerwca 2006. Dzień ten jest szczególny zarówno dla Was jak i dla nas. Ta sama grupa uczniów znów jest razem, jak przed trzema laty. Za kilka chwil opuścimy mury tej szkoły
a dzwonek, który zabrzmiał niedawno, wezwał nas po raz ostatni jako gimnazjalistów. Ale jesteśmy inni i mądrzejsi, lepsi, dojrzalsi. Oto zakończyliśmy pewien etap życia. Przed nami wiele dróg. Z pewnością będziemy kontynuować naukę w szkołach średnich, następnie na studiach wyższych. Pamiętamy jednak, że podstawy wiedzy zdobyliście tu,
w murach naszego gimnazjum. Tutaj mogliśmy rozwijać swoje zainteresowania, kształcić umiejętności, które będą nam potrzebne w dalszym życiu. Nadszedł czas, by pochylić głowy przed tymi, którym to zawdzięczamy. Drodzy nauczyciele! Dzięki wam posiedliśmy wiedzę i zdobyliśmy szereg umiejętności. Jednak nauczyliście nas rzeczy być może cenniejszej: tego jak być człowiekiem. Za to wszystko z głębi naszych uczniowskich serc bardzo wam dziękujemy.

Recytator:1
Być starszym to marzenie dzieci
A przecież czas tak szybko leci
Mija godzina za godziną
Nim się spostrzegłeś, rok upłynął.

Teraz do góry podnieś głowę
Słonko się śmieje do nas raźnie
Czas odpoczynku jest przed nami
I czas na nowe przyjaźnie.

Recytator:2
Po raz ostatni woła nas dzwonek.
Śpiew, oklaski i wrzawa.
A potem nagle się wszystko zapada
w ciszę tak wielką,
że tylko słychać, jak brzęczy za szybą
samotnej muchy skrzydełko.
I już po wszystkim. I już składamy
pióra, zeszyty i książki.
Za to się wielkie zaczną przygody,
gdy się otworzy przed nami
zielona księga przyrody.

Recytator:3
Opustoszało szkolne boisko,
opustoszały szkolne ogrody.
Wiatr sfruną z dachu, żali się listkom:
Z kim będę kąpał się i żeglował?
Komu zaświszczę piosenkę letnią?
Sam przez wakacje całe po polach,
będę się włóczył za czyjąś pieśnią

Recytator:4
Jeśli mowa o sprawach radosnych,
do których się tęskni, na które się czeka,
to chyba każdy przyzna mi rację,
że szczególną satysfakcję
sprawiają mu WAKACJE –
coś, co cieszy na ogół każdego człowieka.
Nawet ci, co rzadko się śmieją,
co już z natury są ponurzy,
latem też weseleją
i przestają się chmurzyć.

Narrator:
Czy wiecie jak trudno zostać uczniem? Nie wystarczy samo chodzie do szkoły.
Potrzebne jest jeszcze kilka składników. Oto dokładny przepis tworzenia.

Recytator:5
Formowanie ucznia zaczyna sie już w przedszkolu i kontynuowane jest w latach następnych. Początkowo nie trzeba wielu składników. Wystarczy nieco odwagi, doprawionej sporą dawką nieśmiałości, która w trakcie dalszej obróbki wyparowuje. Stopniowo dodajemy hojnie wyobraźni i wrażliwości, poczucia humoru i szczyptę złośliwości.

Recytator 6
Wlewając wciąż nową wiedzę, zaprawiamy systematycznością łagodnie mieszając. Nie zapominamy o kaskadzie pomysłowości i sprytu.
Doprawiamy to umiejętnością ściągania i zabiegania o lepsze stopnie, dodajemy dobry wzrok i słuch. Ciasto formujemy na kształt barana, osła, gęsi, cielęcia lub papugi. Wypiekamy następnie w temperaturze, jaką osiąga nauczyciel podczas furii przez 45 minut lekcji.

Racytator 7
W trakcie pieczenia nie zapominamy o nakłuwaniu cyrklem lub innym ostrym przyrządem szkolnym w celu wypuszczenia wody sodowej z głowy. Na koniec dekorujemy w miarę artystycznie, posypując odrobiną lizusowstwa i obłudy. Okładamy słodkimi uśmiechami, pozorami pilności i stekiem bezbrzeżnych kłamstw. Podajemy to rodzinie, aby się cieszyła i społeczeństwu, aby się z tym męczyło!

Recytator 8 i 9
Kto Ty jesteś? – Uczeń młody.
Czego pragniesz? – znów swobody.
Gdzie się uczysz? – Tu w gimnazjum.
Czy ją skończysz? – Szanse marne.
Czym Twa szkoła? – Trosk ojczyzną.
Czym zdobyta? – krwią i blizną.
Czy ją kochasz? – Ty żartujesz.
O czym marzysz? – By mieć tróje!!!

Recytator 10
Jestem uczeń – lew Północy
Mędrzec i Kawaler sławny
tak, siak, tędy i owędy
Mądry w szkole, dzielny w klasie
Dusza wiedzy, wróg jedynek
Znają belfry, wychowawcy,
I pan woźny i rodacy
Mojej wiedzy ostrze sławne
I nim władać ramię sprawne
Jednym słowem, krótko mówiąc – kula ziemska zna kto jestem.
Teraz żegnam pięknym gestem.

Recytator 11
Kiedy minie czas i miną lata,
I nie wiem ile lat upłynie nawet….
Gdy przyjdzie rozwiązywać trudną sprawę –
Wrócą do nas słowa pośród ławek.
A kiedy staniemy u rozstajnych dróg
I ciężko nam będzie w niejednej chwili,
Zrozumiemy, że spłacić trzeba wielki dług,
I wytrwamy – jak ci, co kiedyś nas uczyli.

Narrator:
Odpoczynek należy się również naszym nauczycielom. Ich praca, trzeba przyznać, jest niezwykle trudna. Niejednokrotnie spędza im sen z powiek, a nasze niezbyt chwalebne uczynki oraz braki chęci do nauki, przyprawia ich o szybsze bicie serca.
Skruszeni prosimy o wyrozumiałość!
Niechaj przynajmniej dzisiaj będzie nam to wybaczone. Bo jak mawiał Jan Kochanowski „Rozum przy młodości – nigdy takiej obfitości”

Ogarniając wdzięcznym sercem wszystkich nauczycieli, którzy poświęcali nam cenne minuty i godziny swego czasu,
Którzy spędzali czas nad naszymi często nieudolnymi klasówkami, wypracowaniami
Którzy swój wolny czas poświęcali na opiekę i czuwanie nad naszym bezpieczeństwem, tworzenie nam cudownych chwil odpoczynku od nauki- kino, wycieczki, dyskoteki, konkursy
Którym marnowaliśmy po prostu czas
Życzymy aby odtąd ich chwile odmierzał zegar szczęścia
A piękne dni sączyły się leniwie bez pośpiechu
Złe natomiast ginęły w mroku zapomnienia
Życzymy, by nastały dla nich piękne czasy, które przeżywać będą z lepszymi od nas uczniami.

Recytator 13
Trudno uwierzyć, że to już drugi brzeg.
Szliśmy przez te lata lekko jak motyl
I wtedy były szczęśliwe dni z piątkami i szóstkami,
ale zdarzało się, że kroczyliśmy ciężko jak słoń,
kiedy nie udała się klasówka lub czegoś się nie nauczyliśmy.
W chwilach radosnych i smutnych byli z nami: pan dyrektor i nasi nauczyciele.
Spędziliśmy z nimi wiele wspólnych godzin.
Dziękujemy im za to serdecznie.

Narrator:
Szczególne podziękowania kierujemy do naszych wychowawców
Pani Sylwii Polak i Panu Edwardowi Nowakowi, którzy byli z nami na dobre i na złe.
Cierpliwi i wyrozumiali uczyli nas i wychowywali.
Dziś pragniemy zapewnić o
naszej pamięci.

Recytator 12
Wiele pięknych kwiatów mamy
tulipanów, róż i bzów.
My dla pani dzisiaj mamy
najpiękniejsze kwiaty słów.
Słowo – miłość za jej troskę
Słowo – Wdzięczność za jej trud
Dar to skromny, dar uczniowski
wyśpiewany z serc jak z nut.
Wiele gwiazd na niebie błyszczy
i srebrzysty płonie nów.
Dziś dla pani mamy wszyscy
Najpiękniejsze gwiazdki słów.
Niech nam pani dziś wybaczy,
że byliśmy czasem źli
I z uśmiechem niech popatrzy,
bo, co złego – to nie my.

Piosenki i wierszyki dla nauczycieli

Narrator:
Gdy mamy kilkanaście lat,
szkoła wydaje się nam smutnym obowiązkiem.
Dopiero po latach docenimy sens nauki szkolnej.

Recytator 14
Szkoło! Uczelnio moja! Ty jesteś jak zdrowie;
Ile Cię trzeba cenić ten tylko się dowie,
Kto Cię stracił. Dziś piękność Twą w całej ozdobie
Widzę i opisuję, bo tęsknię po Tobie.
Wy mury piękne, które z dala lśnicie,
Otuchą napełniałyście me naukowe życie.
I mnie ucznia do wiedzy naganiałyście z trudem,
I godnie czuwałyście nad tym szkolnym ludem.

Recytator 15
Chociaż łzy się obficie z oczu nieraz lały,
Gdy do dziennika jedynki się sypały.
I nad niejedną głową zbierały się chmury,
To nikt z całej ferajny, nie bywał ponury.
Teraz więc przenoś moja duszę utęskniona,
W krainę dzieciństwa- nieco zapomnianą.
Do tych ław malowanych pismem rozmaitym,
Wyżłobionych cyrklami, kolorowym rytem.

Recytator 16
Ta poezja ambitna na nich wypisana
Przez długie lata będzie uznawana
Za element twórczości regionu polskiego,
I to nie byle jakiego, no bo uczniowskiego.
Tu znajomy inicjał, tam serce złamane,
Dalej imiona dziewcząt, chłopców wypisane.
Na korytarzach zaś, w każdym jednym kacie,
Widniały napisy o miłości mówiące.

Recytator 17
Nagle coś z mroku dziwnego się wyłania,
Śmieszy, przestrasza, powoduje drgania
Stropu, co dzielnie spaja wszystkie ściany,
To nasza latorośl ma w-f kochany.
Dzieci oj dzieci, chyba źle się bawicie,
Dla was to igraszka, a tu idzie o życie
I kondycję podłóg, tak pięknie zadbanych,
Przez panią woźna artystycznie wysprzątanych.

Recytator 18
Śmieje się dziatwa, łaje i potrąca,
Ktoś na boisku złapał zająca.
Z dala do niego nauczyciel już goni:
Co tu się dzieje ?
To nie ja, to oni!
I tak z ogólnego zabiegania,
Rodziły się lekcje; polskiego, biologii, śpiewania.
Miło dzisiaj wspomnieć te szklone przygody,
Dzięki nim człowiek dorosły znów staje się młody!!!!!

Dzięki nim człowiek dorosły znów staje się młody!!!!! (wszyscy razem)

Narrator:
Przyszłość jest pełna znaków zapytania.
Nie wiemy jeszcze, co tak naprawdę liczy się w życiu.
Nie wiemy jeszcze jak żyć, by żyć godnie i pełnią życia.
Z każdym dniem kolorową krainę dzieciństwa
przesłaniać będzie szara mgła codzienności.

Recytator 19
Książka nas uczy, książka nas cieszy, czasami zadziwi nas nieśmiało,
albo po prostu tak rozśmieszy
jakby sie dobry żart słyszało. Książka też mądrze nam doradza,
różne wskazówki, wzory daje.
Książka w szeroki świat wprowadza,
dalekie z nami zwiedza kraje.
Lubimy książkę przyjaciółkę
Wiecie co wam powiem? Nie odwlekajcie!
Macie trochę czasu? Spójrzcie na półkę.
Sięgnijcie po książkę. Książka czeka.

Recytator 20
Stoi uczeń przy odpowiedzi
Smutny spocony, strasznie biedzi
Fatalnie bredzi!
Stoi i sapie, Dyszy i duka
I podpowiedzi po klasie szuka.
Już ledwie sapie, już ledwie zipie,
A nauczyciel wciąż pytania sypie
Już mętlik uczeń ma w swojej głowie,
czy coś tam umie? Nikt się nie dowie.
Pełno pułapek w każdym pytaniu.
Trzy niewiadome w każdym zadaniu.
A w trzeciej ławce siedzi kolega
Wzrok nieszczęśnika juz go dobiega
w kolejnych ławkach same barany.
Uczeń jest zupełnie załamany.

Recytator 21
Każdy twój wyrok przyjmę twardy
Przed twoją mocą się ukorzę
Ale zbaw mnie Panie od pogardy
Od nienawiści strzeż mnie Boże.

Recytator 22
Wszak tyś jest niezmożone dobro
Którego nie wyrażą słowa
Więc mnie przed nienawiścią obroń,
I od pogardy mnie zachowaj.

Recytator 23
Co postanowisz niech się ziści
Niechaj się wola twoja stanie
Ale zbaw mnie od nienawiści
Ocal mnie od pogardy Panie

Narrator:
Ogrom pytań nasuwa nam się uparcie. Są to z pewnością nie tylko nasze pytania. Pozostajemy więc wszyscy z wieloma dręczącymi zagadkami, które w końcu każdy musi rozwiązać sam. Wierzymy jednak w pomyślne ich rozwiązanie.

Recytator 25
Każdego dnia wśród szumnych prawd
Najprostsze z pytań dyktuje świat:
Dokąd mam iść?
O co się bić? Dla kogo warto żyć?
Jak w każdej grze
Musimy mieć czasami szczęście,
By wiodło się.
W pogoni dnia niejeden raz
Poznamy życia smak.

Recytator 26
Jutro popłyniemy daleko,
jeszcze dalej niż te obłoki,
pokłonimy się nowym brzegom,
odkryjemy nowe zatoki.
Nowe ryby znajdziemy w jeziorach,
nowe gwiazdy złowimy w niebie,
popłyniemy daleko, jak najdalej przed siebie.

Recytator 29
Znasz przeszłość i wiesz, co jest teraz.
Chociaż przykre sprawy wspominałeś nieraz,
Płyniesz z nurtem, bo życie jest jak rzeka.
Otwórz się na to, co w przyszłości cię czeka.
Pozostaw za sobą chwile przykre, złe wspomnienia i żale,
Bolesne doświadczenia, złe dni, łzy goryczy wylane.
Ufaj, że najpiękniejsze jeszcze się spełni,
Bo pełne nadziei niepoznane są dni.

Recytator 28
Kto żyje chwilą dawniejszych lat,
Przeżuwa przodków dostatki,
Temu dowództwo odbierze świat,
A mienie wydra wpadki!
Do tych należy jutrzejszy dzień,
Co nowych łakną zdobyczy:
kto się usuwa w ciszę i cień,
Ten się do żywych nie liczy
Każda epoka ma własne cele
I zapomina o wczorajszych snach:
Nieście bogactwa pochodnię na czele
I nowy udział bierzcie od wieków dziele,
Przyszłości podnoście gmach.
Narrator:
To nasz ostatni dzień w Gimnazjum , ostatnia wspólnie przeżywana szkolna uroczystość. Czekaliśmy na ten moment, a jednak serce tak dziwnie uderza. Pamiętamy jeszcze uczucia niepewności i nadziei pierwszoklasisty, emocje i doświadczenia, jakie niosły kolejne dni. Nasze wspomnienia ze szkolnych ławek są jeszcze świeże, a znajomości tu zawarte bliskie. Oczywiste, że takie chwile budzą refleksje. Przed nami nowa szkoła, nowi koledzy i nauczyciele. Wspominamy wspólnie spędzony czas, niech również moment pożegnania pozostanie w naszej pamięci. Pragniemy pozostawić po sobie miłe wspomnienia i utrwalić czas naszej nauki w Gimnazjum w Dąbrowie Zielonej. Każde znas pójdzie własną drogą, pozna nowych nauczycieli i przyjaciół. Z głową pełną marzeń rozpoczniemy nowe życie, stworzymy nową rzeczywistość. Jednakże gdziekolwiek będziemy, zawsze w naszych sercach zachowamy wspomnienia z gimnazjum – chwile radości i szczęścia oraz tych, dzięki którym zrozumieliśmy, że wszystko jest możliwe.

Dzień? – dziwny z niego przyjaciel,
Chodzi za mną od zawsze.

Raz mnie wyprzedza,
Raz za mną się wlecze.

Jasna wstęgaBiegnąca aż po życia kres…
Wstęga, niepozostawiająca cienia
Wątpliwości.

Pewność jutra,
Każdej godziny, którą przyniesie
Nowy dzień,
Nieotwarte jeszcze drzwi.

Droga, której kresu tak naprawdę nie zna nikt.
To los, wikłający ścieżki,

Splatający uczucia,
Czarujący myśli…

I najpiękniejsze, niewidoczne dla oczu
Słodycz TAJEMNICY…
. Robiąc porządki, znalazłam kilka zagubionych wspomnień.
To, na którym jest ślad od kubka z kawą

Przedstawia babie lato w świetle jesiennego słońca.
A ta czysta kartka?
To pewnie dzień jutrzejszy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypracowania, konspekty, streszczenia i pomoc szkolna.