Wypracowania, konspekty, streszczenia i pomoc szkolna.

Ponad 100 tysięcy materiałów dla szkoły podstawowej, średniej oraz z zakresu studiów.

Akcja ,,Siłaczki” rozgrywa się w ciągu kilkunastu godzin. W książce występuje jedynie dwóch bohaterów; Stanisława Bozowska oraz Paweł Obarecki. Na podstawie zachowań postaci, można określić czy,,wygrali” lub,,przegrali” Np. ze swoim życiem, na podstawie ich zmiany charakteru lub planami na przyszłość, które z błahych powodów się nie zrealizowały się.
Według mnie Paweł Obarecki był osobą, która zdecydowanie przegrała. Przegrał, ponieważ z osoby wesołej, pomocnej towarzyskiej, pełnej życia i ambicji, z głowa pełną planów i marzeń oraz pełna zapału, jaką był podczas młodzieńczych lat, przemienił się w osobę; słabą, obojętną na ludzką krzywdę, leniwą, egoistyczną, chwiejną, i apatyczną. Być może było to spowodowane, tym, iż jego plany i marzenia, nie spełniły się. Zamierzał odnieść karierę jako lekarz, pomagać innym, być sławnym. Jednak jego zwód nie był tak idealny jak sobie to wyobrażał. Trafił do miasta gdzie ludzie tak naprawdę nie potrafili docenić tego, co młody lekarz chce im dać. Popadł w stan metafizyki. Twierdził, że jego dobroduszność przekona jego pacjentów do zmiany stylu ich prymitywnego życia. Tak jednak nie było. Obarecki zmienił się. Często Si upijał. Głównym jego zajęciem stała się gra w karty w towarzystwie miejscowej elity. Sposobem na zbicie nudy był romans z żoną aptekarza. Zdarzało mu się bezczynne leżakowanie albo stanie w oknie. Nie czytał książek, nie rozwijał swoje wiedzy nie poszukiwał zainteresowań.
Natomiast Stasia Bozowska moim zdaniem odniosła zwycięstwo oraz klęskę. Zwycięstwo, ponieważ, nie przegrała ze swoim charakterem oraz ze swoimi planami. Zrealizowała dokładnie to, czego chciała. Kobieta była i została konsekwentna, sumienna, obowiązkowa, dobra, szlachetna, miłosierna.. Miła szanse na lepszy styl życia, niż ten, jaki wybrała. Początkowo pracowała jako guwernantka. Chodź zawsze towarzyszyła jej bieda, za prace nie żądała pieniędzy. Po zrezygnowaniu z posady guwernantki, objęła pracę nauczycielki w małej wiosce koło Obrzydłówka. Tam nawet wolne chwile poświęcała na douczanie wiejskich dzieci i dorosłych. Nakłaniała ich do nauki czytania i pisania, pożyczała im swoje książki. Opiekowała się też przygarniętą pod swój dach starszą kobietę. Wieczorami pisała podręcznik zatytułowany,,Fizyka dla ludu”. Za przegraną uważam Bozowska, dlatego ponieważ swoje życie całkowicie ofiarowała innym, co było spowodowało, że umarła. Można powiedzieć, że nauczycielkę nie obchodziło to, jakie jest jej życie, lecz bardziej troszczyła się o dobro innych.
Sądzę ,że w Pawle Obareckim nic właściwie się nie przełamało, nie zmusiło go do zmiany swojego postępowania. Tylko no chwilę śmierć Stasi przypomniała mu o zgubionych młodzieńczych ideałach. Natomiast Bozowska pełniła życie w biedzie, wyczerpanie, choroba (tyfus, którego nie dało się wyleczyć) spowodowały jej śmieć. Lecz odwrotnie jak Obarecki do końca walczyła o to by dać szanse innym na lepsze jutro.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *