Wypracowania, konspekty, streszczenia i pomoc szkolna.

Ponad 100 tysi臋cy materia艂贸w dla szko艂y podstawowej, 艣redniej oraz z zakresu studi贸w.

Wiosna w poezji.

Udost臋pnij

WIOSNA

Naplotkowa艂a sosna,
偶e ju偶 si臋 zbli偶a wiosna.
Kret skrzywi艂 si臋 ponuro:
-Przyjedzie pewno fur膮…
Je偶 si臋 naje偶y艂 srodze:
-Raczej na hulajnodze
W膮偶 sykn膮艂: -Ja nie wierz臋,
przyjedzie na rowerze.
Kos gwizdn膮艂: -Wiem co艣 o tym,
przyleci samolotem.
-Sk膮d znowu- rzek艂a sroka-
ja z niej nie spuszcza艂am oka
i w zesz艂ym roku w maju
widzia艂am j膮 w tramwaju.
-Nieprawda! Wiosna zwykle
przyje偶d偶a motocyklem!
-A ja wam tu dowiod臋,
偶e w艂a艣nie samochodem.
-Nie prawda, bo w karecie!
-W karecie- C贸偶 pan plecie?
O艣wiadczy膰 mog臋 kr贸tko,
偶e przyp艂ynie w艂asn膮 艂贸dk膮!
A wiosna przysz艂a pieszo.
Ju偶 kwiaty za ni膮 spiesz膮
ju偶 trawy przed ni膮 rosn膮
i szumi膮 鈥 Witaj, wiosno!

MARZEC

Marzec. Wracamy z parku. Wreszcie przesz艂a zima.
Spod stopnia艂ego 艣niegu wyjrza艂y murawy.
Drzewa nagie, lecz pierwsze kie艂kuj膮 ju偶 trawy,
Cho膰 na stawie zielony, cienki l贸d si臋 trzyma.

Z upojonymi wiosn膮 wracamy oczyma,
Krokiem lekkim, jak podczas tanecznej zabawy.
Ulic膮 po s艂onecznej stronie idziem prawej,
Za sob膮 ciep艂o s艂o艅ca czujemy plecyma.

W rozpi臋tych p艂aszczach 艣piesz膮 ochoczo przechodnie,
Jacy艣 艣wie偶si, weso艂o patrz膮 i pogodnie;
Nia艅ki z dzie膰mi wychodz膮 z ciemnych dom贸w sieni.

A my, pierwsz膮 przechadzk膮 dumnie upojeni,
Idziem w miasto po p艂ytach suchych ju偶 chodnik贸w,
Z grudkami pulchnej ziemi na pi臋tach trzewik贸w.

WIOSENNE DRZEWA

Po艂贸偶 d艂onie na korze
twardej, szorstkiej jak orzech,
czujesz, jak o tej porze
bije serce w pniu?

W d臋bie 鈥 serce d臋bowe,
w brzozie 鈥 serce brzozowe,
w wierzbie 鈥 serce wierzbowe,
serca 偶ywych drzew.

Przy艂贸偶 ucho do drzewa…
Czy s艂yszysz, jak w nim 艣piewa
rozigrana ulew,
ten wiosenny deszcz?

Z p膮k贸w g臋stych, zielonych
drzewom przed naszym domem
wiosna rze藕bi korony.
Koronacja drzew.

Jawor贸w 鈥 na wy偶ynach,
jesion贸w 鈥 na nizinach,
wierzb p臋katych w dolinach
wyz艂oconych rzek.

Przytul si臋 do ga艂臋zi,
patrz, wiatr chmury rozp臋dzi艂
i u艣miecha si臋 ksi臋偶yc
do weso艂ych drzew.

KWIECIE艃

Ledwo pierwsze i nie艣mia艂e
kwiatki z sob膮 niesie,
a ju偶 鈥 widzisz samochwa艂臋:
dumnie kwietniem zwie si臋.
Ale mo偶e i ma racj臋,
bo w pustym bezkwieciu
on najpierwszy wczesny fiolet
sasanek roznieci艂.
On przylaszczki deszczem poi,
s艂o艅cem op艂omienia,
wi臋c ma chyba pe艂ne prawo
do swego imienia.
Du偶o 艂atwiej by mu by艂o
w ciep艂ej porze letniej,
kiedy kwiat贸w mn贸stwo wok贸艂,
nazywa膰 si臋 kwietniem.

RWANIE BZU

Narwali bzu, naszarpali
Nadarli go, natargali
Nanie艣li 艣wie偶ego, mokrego,
Bia艂ego i tego bzowego.

Li艣ci tam 鈥 rwetes, ol艣nienie,
Kwiecia 鈥 g膮szcz, zatrz臋sienie,
Pachnie kropliste po uszy
I ptak si臋 w艣r贸d zawieruszy艂.

Jak rwali zacietrzewieni
W rozgardiaszu zieleni,
To si臋 narwany wi臋zie艅
Wtrzepota艂, wpl膮ta艂 w ga艂臋zie.

艢miechem si臋 bez zanosi:
A kto ci臋 tutaj prosi艂?
A on, ziele艅 艣piewaj膮c,
Zaro艣la 膰wierkami zanosi艂.

G艂ow臋 w bzy 鈥 na stracenie,
W szalej膮ce wiezienie,
W zapach, w per艂y i dreszcze!
Rwijcie, nie艣cie mi jeszcze!

WIOSNA NADCHODZI

Wiosna, wiosna nadchodzi,
Zima, zima ucieka,
艢niegu sypie si臋 kwarta,
A tu ciep艂o na dworze!
Id藕 ju偶 zimno uparte,
Bo s艂oneczko Ci臋 zmo偶e!
Chocia偶 s艂aba 鈥 wci膮偶 pl膮sa,
Straszy wiatru podmuchem,
I ze z艂o艣ci膮 potrz膮sa 鈥
Swym dziurawym ko偶uchem.
Ju偶 zieleni膮 si臋 drzewa,
Ba藕ki wysz艂y z os艂onek,
A nad polem ju偶 艣piewa
Zwiastun wiosny 鈥 skowronek.

WIOSENNE PORZ膭DKI

Wiosna w kwietniu zbudzi艂a si臋 z rana,
Wysz艂a wprawdzie troszeczk臋 zaspana,
Lecz zajrza艂a we wszystkie zak膮tki:
– Zaczynamy wiosenne porz膮dki.
Skoczy艂 wietrzyk zamaszy艣cie,
Poodkurza艂 mchy i li艣cie
Z bocznych dr贸偶ek, z polnych 艣cie偶ek
Powymiata艂 brudny 艣nie偶ek.
Krasnoludki wiadra nios膮,
myj膮 ziemi臋 rann膮 ros膮.
Chmury, p艂yn膮c po b艂臋kicie,
Urz膮dzi艂y wielkie mycie,
A ob艂oki mi臋kk膮 szmatk膮
Poleruj膮 s艂o艅ce g艂adko,
A偶 si臋 dziwi膮 wszystkie dzieci,
Bocian w g贸r臋 poszybowa艂
T臋cz臋 barwnie pomalowa艂
A 偶urawie i skowronki
Posypa艂y kwieciem 艂膮ki,
Posypa艂y klomby, grz膮dki
I sko艅czy艂y si臋 porz膮dki.

ZNAK WIOSNY

Dmuchn膮艂 ciep艂y wiatr od 艂膮ki,
ju偶 na gruszy pierwsze p膮ki!
Na jab艂once skrzeczy kawka:
– Tam pod p艂otem wzesz艂a trawka!
A na grz膮dce, czy nie s艂yszysz?
呕贸艂te kie艂ki 鈥 to irysy!
– S艂ysz臋 鈥 wr贸bel jej odwrza艣nie 鈥
Pierwszy fio艂ek zakwit艂 w艂a艣nie!
Strzy偶yk z gniazda si臋 wychyla!
– Ja widzia艂em ju偶 motyla!
Wsz臋dzie szczebiot, szum weso艂y,
W ulu si臋 zbudzi艂y pszczo艂y.
Jaki ruch i gwar w ogr贸dku!
Witaj wiosno, 偶egnaj smutku!

WIOSENNY SEN

Z艂ote ziarno le偶y w ziemi
i sen dobry 艣ni.
…艢nie偶ny kocyk ju偶 zrzucony,
przysz艂y wiosny dni.
A spod ziemi przebudzonej,
w艣r贸d dostojnych drzew,
藕d藕b艂o przebija si臋 zielone.
W g贸r臋 wci膮偶 si臋 pnie.
I podziwia b艂臋kit nieba,
czu艂y dziecka g艂os,
nas艂uchuje jak ptak 艣piewa…
Wzrasta 偶yta k艂os.
I p臋cznieje i dojrzewa
i w nim samym wszystko 艣piewa.
I wpatruje si臋 i wierzy
w nowy jasny dzie艅.
…Z艂ote ziarno w ziemi le偶y
i 艣ni dobry sen.

MOTYLEK

Tak podobny do p艂omyka
leciutki motylek,
kiedy po艣r贸d drzew przemyka
nad le艣n膮 艣cie偶yn膮.
– Jak bym przyjrze膰 chcia艂 si臋 tobie.
Nie b膮d藕 boja藕liwy.
Niech偶e si臋 i mama dowie,
jaki艣 urodziwy.
Gdy go ch艂opiec tak uprasza艂,
zni偶y艂 lot motylek.
Dotkn膮艂 ufnie r臋ki Jasia
i przysiad艂 na chwil臋.


Udost臋pnij
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x